Show summary Hide summary
Po zwycięstwie FC Porto nad Napoli 4:1 polscy obrońcy zamieszali w portugalskiej prasie — zarówno Jan Bednarek, jak i Jakub Kiwior wpisali się na listę strzelców. Ich występy zyskały wysokie noty i zwróciły uwagę komentatorów, bo zwycięstwo było kluczowe dla szans Porto w tej edycji rozgrywek.
Jak Portugalia oceniła Polaków
Jan Bednarek został w relacjach wyróżniony za wpływ na organizację gry zespołu. Portugalski serwis ZeroZero zauważył, że mimo iż opaskę kapitana nosi Diogo Costa, to na murawie to Bednarek często przejmuje rolę lidera — uspokaja grę i dobrze radzi sobie zarówno z prowadzeniem piłki, jak i w ustawieniu defensywnym. ZeroZero wystawiło mu ocenę 8,5.

Inny lokalny portal, Dia de Jogo, szczegółowo podsumował liczby Bednarka: dwa strzały (jeden celny), 55 trafnych podań na 57 prób, zwycięstwo w 8 z 11 pojedynków oraz seria przechwytów i odbiorów. Ten serwis ocenił go jeszcze wyżej — na 8,9.
The Doors Alive zagrali w Trójmieście: zobacz zdjęcia z koncertu
Arcybiskup Galbas wzywa do zachowania krzyża w przestrzeni publicznej i przeciwdziałania nadużyciom
Jakub Kiwior również zebrał pochwały. ZeroZero przyznało mu notę 7,8, chwaląc za solidną defensywę i udział przy rozegraniu piłki. Inny portugalski serwis (Diogo de Jogo) wskazywał, że Kiwior oddał dwa strzały (jeden celny) i był najdokładniejszym podającym w meczu — 66 celnych podań na 68 prób — oraz dopisał do statystyk przechwyty, odbiór i kilka wybitych piłek. Ten portal wystawił mu ocenę 8,4.
Znaczenie dla historii i dla Porto
Meczem z Napoli obaj obrońcy zapisali nowy rozdział w polskiej piłce klubowej: po raz pierwszy dwóch zawodników z Polski zdobyło bramki w jednym spotkaniu Ligi Mistrzów. Dla obu trafienia były zarazem ich pierwszymi golami w tych rozgrywkach.
Wygrana miała też bezpośrednie konsekwencje dla sytuacji Porto w grupie — po trzech porażkach drużyna potrzebowała zwycięstwa, aby dalej liczyć się w walce o awans. W spotkaniu z Napoli ważną rolę pełnili więc nie tylko napastnicy, lecz także defensorzy, którzy wnieśli wkład i w obronę, i w atak.
Na ławce rezerwowych drużyny pozostał inny polski zawodnik, Oskar Pietuszewski, który nie pojawił się na murawie podczas tego pojedynku.











