Show summary Hide summary
Mateusz Żukowski ponownie zaprezentował się z dobrej strony — zdobył bramkę w spotkaniu Pucharu Niemiec z Bayernem Monachium. Mimo efektownego trafienia reprezentanta Polski to gospodarzom udało się awansować do następnej rundy.
Sezon 2. Bundesligi przyniósł Magdeburgowi przyzwoite rezultaty; po dziewięciu kolejkach zespół plasował się w czołówce tabeli, a Żukowski był jednym z ważniejszych strzelców klubu. W starciu 1/16 finału DFB-Pokalu Polak dodał kolejne trafienie do swojego dorobku.
Jak padł gol Żukowskiego
Napastnik przeszedł z lewej flanki do środka boiska, minął rywala i uderzył z dużą siłą. Piłka odbiła się jeszcze od jednego z przeciwników i kompletnie zaskoczyła bramkarza Bayernu, Jonasa Urbiga, dając Magdeburgowi wyrównanie.
Debiutancki solowy koncert Kubana w Warszawie z udziałem Pezeta, Natalii Szroeder i Mroza
Sprawcą był partner ofiary. Matka: poczułam, że muszę mu wybaczyć

Chwila pewności i widowiskowy moment — tak można opisać ten fragment meczu, w którym Żukowski udowodnił zdolność do wykorzystywania szans w konfrontacjach z mocniejszymi zespołami.
Bayern wypracował zwycięstwo
Bawarczycy szybko odpowiedzieli akcjami swoich zawodników i jeszcze przed przerwą zdobyli przewagę. W drugiej części meczu jeden z wykonawców karnego trafił ponownie z jedenastu metrów, a następnie padły kolejne bramki dla gospodarzy.
W końcowym rozrachunku do siatki trafili także Alphonso Davies, Nathaniel Brown oraz David Daiber, a spotkanie zakończyło się wysokim rezultatem — 6:1 dla Bayernu i awansem drużyny do kolejnej rundy Pucharu Niemiec.
Mimo porażki i wysokiego wyniku po stronie rywali, trafienie Żukowskiego potwierdza, że polski skrzydłowy utrzymuje formę i pozostaje istotnym ogniwem swojego klubu. Dla Magdeburga powrót do ligowych obowiązków będzie okazją, by kontynuować dobre wyniki na zapleczu Bundesligi.











