Show summary Hide summary
- Trener w dwóch ekipach — naturalne czy problematyczne?
- Czy Chwalińska będzie miała trenera na wyłączność?
- Krótki urlop i surowy plan przygotowań
- Jak będzie wyglądał kalendarz?
- Ambicje i realne cele
- Obciążenie w tourze i sytuacja zawodników poza czołówką
- Mecz pokazowy z Lindą Noskovą — pomysł praktyczny
Menadżer Mai Chwalińskiej, Piotr Szczypka, potwierdza, że fizyczne przygotowania tenisistki prowadzi Maciej Ryszczuk — ten sam trener, który pracuje z Igą Świątek. Szczypka mówi też o planach na zimowy okres przygotowawczy, kalendarzu startów i o tym, kiedy zapadną decyzje dotyczące ewentualnego rozdzielenia obowiązków szkoleniowych.
Trener w dwóch ekipach — naturalne czy problematyczne?
Szczypka tłumaczy, że obecność Maćka Ryszczuka przy Igze Świątek podczas niektórych imprez jest naturalna. To trener Igi, a do współpracy z Mają trafił właśnie z jej zespołu, dlatego nie powinno to nikogo dziwić.
Z Gdańska: Organek w akustycznej odsłonie MTV Unplugged na zdjęciach
Nocą w TV: western nagrodzony Oscarem

Menadżer dodaje, że nie śledzi dyskusji w mediach społecznościowych i nie chce jej komentować. Dla niego liczy się sport — przygotowanie zawodniczki i codzienna praca, a nie medialne sensacje.
Czy Chwalińska będzie miała trenera na wyłączność?
Na razie konkretna decyzja nie zapadła. Szczypka podkreśla, że temat ewentualnego rozdzielenia opieki trenerskiej trzeba najpierw przedyskutować z Mają.
„Ten temat może się pojawić w listopadzie” — mówi wprost, wskazując, że dopiero późną jesienią mogą zapaść decyzje dotyczące struktury sztabu na kolejny sezon.
Jednocześnie chwali pracę Ryszczuka: jego wkład w przygotowania Mai ocenia bardzo wysoko, podobnie jak efekty współpracy z innymi zawodnikami, których prowadzi. Z perspektywy Szczypki warto, by Ryszczuk pozostał w jej otoczeniu.
Krótki urlop i surowy plan przygotowań
Sezon dla Chwalińskiej formalnie dobiega końca, choć jeszcze zagra w ramach Billie Jean King Cup i w meczu pokazowym. Urlop będzie krótki — tylko kilka dni — po czym zacznie się intensywna praca przed następnym rokiem.
Szczypka zaznacza, że wejście na granicę top 10 oznacza znaczną zmianę: od razu starty w turniejach rangi 500 i 1000 oraz w Wielkich Szlemach. Dlatego priorytetem ma być maksymalne ograniczenie aktywności poza kortem i pełne wykorzystanie każdego dnia przygotowań.
Jak będzie wyglądał kalendarz?
Zespół już sporządził wstępny plan startów. Wybór ma być skoncentrowany wokół największych imprez — początek sezonu w Australii, potem bliskie kalendarzowo przystanki, takie jak Dubaj, Doha, Indian Wells i Miami.

To komfort sportowy w porównaniu z poprzednimi sezonami, gdy Maja wpisywała się na wiele mniejszych turniejów ITF czy WTA 125 i liczyła na korzystne losowanie. Teraz, będąc wysoko w rankingu, ma pewność udziału w prestiżowych imprezach.
Ambicje i realne cele
Szczypka prosi o ostrożność w mówieniu o długoterminowych celach. Najpierw zespół chce nacieszyć się triumfem w Wuhan i awansem na 11. miejsce w rankingu.
Jednocześnie zaznacza, że Maja ma ambicje i dąży do stałego rozwoju — celem jest jak najlepsze przygotowanie, a nie skupianie się wyłącznie na cyfrach w tabeli. Jeśli będzie zdrowa i dobrze przygotowana, wyniki powinny przyjść naturalnie.
Obciążenie w tourze i sytuacja zawodników poza czołówką
Na pytanie o postulaty czołowych tenisistów dotyczące zmniejszenia liczby turniejów i przesunięcia udziału w przychodach, Szczypka przyznaje, że wcześniej nie był w centrum tych dyskusji. Teraz jego uwagę przyciąga inny problem — sytuacja graczy spoza pierwszej setki.
Chciałby, by system pozwalał godnie żyć większej liczbie zawodników niż dziś. Przypomina, jak wymagający jest kalendarz: ciągłe loty między kontynentami, zmiany stref czasowych i szybkie przestawianie się na rywalizację.
W tej perspektywie zastanawia się nad możliwością redukcji liczby imprez, która mogłaby poprawić warunki pracy dla większości zawodniczek i zawodników.
Mecz pokazowy z Lindą Noskovą — pomysł praktyczny
Inicjatywa meczu pokazowego z Lindą Noskovą wyszła ze strony sponsora, Lotto, we współpracy z Polskim Związkiem Tenisowym. Noskova zgodziła się na występ; Szczypka podkreśla, że relacje między zawodniczkami są dobre, co ułatwiło organizację.
Czy to będzie cykl? To zależy od odbioru: jeśli pierwszy mecz przyciągnie publiczność i stworzy dobrą atmosferę, rozważane będzie powtórzenie formuły w kolejnych latach. Na razie zespół woli konsekwentnie zrealizować pierwszy plan i ocenić efekty.











