Show summary Hide summary
Marian Huja formalnie nie jest już zawodnikiem Pogoni Szczecin, ale klub wciąż nie otrzymał pieniędzy za jego transfer do Rumunii. Sprawa ma trafić przed Trybunał FIFA, bo CFR Cluj nie zapłacił uzgodnionej kwoty, a rumuński klub rozważa dalszą odsprzedaż piłkarza.
Brak wpływu za transfer
Jedna z największych gwiazd wystąpi na US Open mimo wcześniejszych doniesień — są zmiany
Na sopockiej scenie Marcin Prokop powiedział, że w 2050 roku zamierza kandydować
Huja wystąpił w barwach Pogoni jedynie w 16 meczach, po czym przeniósł się do CFR Cluj. Za tego ruch Portowcy mieli otrzymać 250 tys. euro — w przybliżeniu ponad milion złotych. Do tej pory klub nie widział jednak tych środków na koncie.
Głos Pogoni
— Jesteśmy bardzo rozczarowani ich postawą. Termin zapłaty minął, a my nie otrzymaliśmy żadnych pieniędzy. W związku z tym podjęliśmy już odpowiednie kroki, aby zabezpieczyć interesy Pogoni — powiedział CEO klubu, Tan Kesler, w rozmowie z portalem Goal.pl.

Klub zapowiada skierowanie sprawy do instancji międzynarodowych, jeśli płatność nie zostanie uregulowana.
Ryzyko dla Cluj i możliwy kolejny transfer
Według informacji klubu rumuński zespół planuje sprzedać Huę do Raja Casablanca, uzyskując za niego około 350 tys. euro. Jeśli CFR Cluj nie wyrówna zaległości wobec Pogoni, możliwym następstwem będzie postępowanie przed Trybunałem FIFA.
W najgorszym scenariuszu dla rumuńskiego klubu grozić może nawet zakaz transferowy, ale decyzja w tej sprawie należeć będzie do organów FIFA i zależeć od wyników postępowania.
Co to oznacza dla Pogoni
Dla szczecińskiego klubu sprawa dotyczy nie tylko utraconych wpływów, lecz także kwestii zabezpieczenia praw do przyszłych rozliczeń transferowych. Pogoń już podjęła działania prawne, by dochodzić należności i zapobiec ewentualnym stratám przy kolejnych transakcjach.
- Kwota należna Pogoni: 250 tys. euro
- Potencjalna sprzedaż Huji: ok. 350 tys. euro












