Show summary Hide summary
Kopalnia Wujek w Katowicach ma przekształcić się w centrum polskiego przemysłu kosmicznego — zapowiedział minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Plan ma dać drugie życie pofabrycznej infrastrukturze i stworzyć nowe miejsca pracy na Śląsku.
Pod ziemią: laboratoria i testy dla sektora kosmicznego
Jedna z największych gwiazd wystąpi na US Open mimo wcześniejszych doniesień — są zmiany
Na sopockiej scenie Marcin Prokop powiedział, że w 2050 roku zamierza kandydować
Założenie projektu to budowa nowoczesnego ośrodka badawczego bezpośrednio w wyrobiskach kopalni. Podziemna lokalizacja ma sprzyjać testom technologii dla osadnictwa poza Ziemią oraz badaniom wymagającym kontrolowanych warunków.

Dr Tomasz Rożek, prezes fundacji „Nauka. To lubię”, zauważa, że rozwój technologii to proces ewolucyjny i warto wykorzystać istniejącą infrastrukturę zamiast ją rozbierać. Taki pomysł może obniżyć koszty rozruchu i przyspieszyć wdrażanie innowacji.
Polskie firmy z sektora high-tech często korzystają dziś z ośrodków za granicą — między innymi w Berlinie i Mediolanie. Prezydent Katowic Marcin Krupa podkreśla, że region dysponuje kadrą akademicką i działającym biznesem, które potrzebują lokalnej bazy badawczej.
Pół miliarda złotych na start
Inwestycję ma wspierać specjalny program finansowy Banku Gospodarstwa Krajowego. Minister Domański zapowiedział utworzenie funduszu o wartości 0,5 mld zł, przeznaczonego na finansowanie polskich firm z sektora kosmicznego.

Program jest kierowany także do samorządów zainteresowanych adaptacją terenów pogórniczych. Resort zaznacza, że okres spłaty finansowania może wynieść nawet 50 lat, co ma ułatwiać realizację długookresowych projektów.
Według wyliczeń ministerstwa finansów, każde zainwestowane euro w przemysł kosmiczny zwraca się wielokrotnie — na poziomie sześciu, a nawet siedmiu razy. To argument, by traktować transformację „Wujka” nie tylko jako symbol, lecz także jako inwestycję gospodarczą.
Po odrzuceniu przez ESA — własna strategia
Pomysł na krajowe centrum pojawia się po tym, jak Polska nie pozyskała ośrodka Europejskiej Agencji Kosmicznej, który ostatecznie trafił do Warszawy. Mimo tego region i rząd deklarują kontynuację prac nad „kosmicznym Śląskiem”.
Marszałek województwa Wojciech Saługa mówi o poszukiwaniu nowych ścieżek transformacji po odejściu od węgla. Związkowcy z „Wujka” przyjęli zapowiedzi z nadzieją, ale też zachowują ostrożność. Bogusław Ziętek z WZZ „Sierpień 80” ocenił projekt jako dobrą wiadomość, licząc na realizację obietnic.
Harmonogram i kolejne etapy
Teraz projekt wchodzi w etap organizacyjny. Planowane jest powołanie spółki celowej, która zleci szczegółowe studium wykonalności. To badanie ma wskazać, jak adaptować wyrobiska i budynki pokopalniane do nowych funkcji.
Dopiero po zakończeniu studium resort przedstawi konkretny harmonogram prac budowlanych. W najbliższych tygodniach planowane są też rozmowy z samorządami oraz firmami w sprawie zmian w budżetach przeznaczonych dotąd na likwidację kopalń.
Tam, gdzie przez dekady wydobywano węgiel, ma powstać infrastruktura badawcza i przemysłowa związana z kosmosem. To kierunek, który łączy cele symboliczne z dążeniem do długoterminowych korzyści gospodarczych.
Nauka.ToLubię/Polsat News/łs











