Show summary Hide summary
Adrianna Sułek‑Schubert awansowała na czoło klasyfikacji siedmioboju podczas mistrzostw Europy w Birmingham po znakomitym występie w skoku wzwyż. Po porannym biegu na 100 m przez płotki i serii udanych prób w wysokim skoku Polka wysunęła się na prowadzenie i jasnym sygnałem wpłynęła na układ rywalizacji.
Jak zaczęła dzień
Jedna z największych gwiazd wystąpi na US Open mimo wcześniejszych doniesień — są zmiany
Na sopockiej scenie Marcin Prokop powiedział, że w 2050 roku zamierza kandydować
W sezonowej tabeli europejskiej Sułek zajmuje szóste miejsce z wynikiem 6433 punktów. Rok temu na mistrzostwach świata była 15., a jej plan na ME zakładał poprawę formy.
Na początku zawodów, w biegu na 100 m ppł, uzyskała czas 13,29 s. To dało jej 1081 punktów i dziesiąte miejsce w stawce 24 zawodniczek — o 106 punktów mniej niż prowadząca wówczas Annik Kalin ze Szwajcarii.

Spektakularna seria w skoku wzwyż
W skoku wzwyż Polka postawiła trudne warunki rywalkom. Zrezygnowała z próby na 1,68 m i od razu przystąpiła do 1,71 m, którą zaliczyła za pierwszym razem.

Następne wysokości pokonywała konsekwentnie: pierwsze próby na 1,74 m, druga próba przy 1,77 m, a później skuteczne skoki na 1,80 m. Przy 1,83 m potrzebowała trzeciej próby, podczas gdy Kate O’Connor zaliczyła ten poziom od razu.
Decydujący moment nadszedł przy 1,86 m. Sułek‑Schubert skoczyła tę wysokość za pierwszym podejściem; O’Connor dołączyła do niej po trzeciej próbie. Dwie czołowe zawodniczki — Katarina Johnson‑Thompson i Jana Koscak — odpadły na tym etapie.
Obie Polka i Irlandka zakończyły jednak rywalizację wysokością 1,89 m z nieudaną serią trzech prób. Za występ w skoku wzwyż Sułek dopisała sobie 1054 pkt.
Skutki dla klasyfikacji i dalszy plan
Po drugiej konkurencji 27‑latka ma już 2135 pkt i prowadzi w klasyfikacji generalnej mistrzostw Europy. Jej najbliższa rywalka ma zaledwie jedno oczko straty. Na trzecim miejscu plasuje się Niemka Sophie Weissenberg.
Wieczorna sesja przyniesie kolejną konkurencję siedmioboju — pchnięcie kulą. Wyniki z pierwszej części zawodów jednak wyraźnie zmieniły dynamikę stawki i postawiły Sułek‑Schubert w roli faworytki do utrzymania pozycji.












