Show summary Hide summary
Partnerka zmarłego społecznika Łukasza Litewki ujawniła otrzymywane groźby i mówi o fali hejtu, która nasiliła się po jego śmierci. Natalia Bacławska opublikowała screeny z wiadomości oraz podkreśliła, że wobec niej stosowano też nękające zachowania przy domu.
Spór o fundację i rola partnerki
Jedna z największych gwiazd wystąpi na US Open mimo wcześniejszych doniesień — są zmiany
Na sopockiej scenie Marcin Prokop powiedział, że w 2050 roku zamierza kandydować
Łukasz Litewka zmarł 23 kwietnia tego roku — został potrącony podczas jazdy na rowerze w Dąbrowie Górniczej. Miał 36 lat. Jako poseł Nowej Lewicy i aktywista był założycielem Fundacji TeamLitewka, która realizowała projekty pomocowe o zasięgu ogólnopolskim.
Po jego śmierci pojawiły się niejasności dotyczące przyszłości dotychczasowej organizacji. Rodzina posła — jego rodzice i brat — powołała w odpowiedzi nową strukturę, Fundację im. Łukasza Litewki, w której działalność od początku zaangażowana jest także jego partnerka, Natalia Bacławska. Bacławska mówiła w rozmowie z „Faktem”, że po zablokowaniu profili Litewki i Fundacji TeamLitewka zebrała wokół siebie osoby, które wcześniej współpracowały z Litewką.
Groźby, zgłoszenia i reakcja
Zamiast spokoju po stracie, bliscy mieli zetknąć się z oskarżeniami i falą hejtu. Bacławska twierdziła, że „śledzono nas i obrzucano oszczerstwami. Przed moim domem pojawiały się dziwne osoby”, dlatego zawiadomiła odpowiednie służby.

Partnerka posła udostępniła fragmenty wiadomości, które otrzymuje od hejterów. Jedna z nich brzmiała: “Zamknij w końcu tę mordę, bo źle skończysz. Obyś za dużo nie mówiła”. Bacławska skomentowała to zdecydowanie: “Czego się tak boicie misie? Bo ja na przykład niczego. Hejt nie działa, straszenie tym bardziej. Trafiliście na nieodpowiednią osobę”.
Odmowa zaangażowania politycznego i spór o finanse
Natalia Bacławska podkreśla, że nie zamierza wchodzić w działalność polityczną mimo uczestnictwa w posiedzeniu sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt. Równocześnie odpierała zarzuty dotyczące finansów — jak relacjonowano, stwierdziła: “Nigdy w życiu nie dostałam od Łukasza złotówki”.
Spór o to, kto powinien kontynuować dorobek Litewki, oraz towarzyszące mu napięcia pokazują, jak trudne mogą być procesy przejmowania inicjatyw społecznych po śmierci ich twórcy. Dla bliskich najważniejsze pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa i kontynuacja projektów, które prowadził zmarły.












