Działania wobec neosędziów: Żurek potwierdza podpisy pod sześcioma wezwaniami do zapłaty

Show summary Hide summary

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o pierwszych formalnych wezwach do zwrotu środków wypłaconych przez Skarb Państwa w związku z orzeczeniami tzw. neosędziów w Sądzie Najwyższym. Rząd chce odzyskać pieniądze, które państwo dotychczas wypłaciło jako odszkodowania.

Wezwania o zapłatę: sześć pierwszych spraw

Żurek powiedział na konferencji, że podpisał sześć pierwszych wezwań do zapłaty. Pięć z nich skierowanych jest do kilku osób łącznie, jedna dotyczy sprawy indywidualnej. Łączna wartość tych pism przekracza 690 tys. zł.

Stos oficjalnych wezwań do zapłaty leżący na biurku
Sześć pierwszych wezwań do zapłaty podpisanych przez ministra obejmuje ponad 690 tys. zł.

Minister wskazał, że suma odszkodowań już wypłaconych przez Skarb Państwa z tytułu spraw prowadzonych przy udziale tzw. neosędziów wynosi około 6,5 mln zł.

“Każdego dnia tzw. sędziowie w Sądzie Najwyższym wychodzą, ubierają togi i generują odszkodowanie, które wszyscy musimy za nich płacić” — mówił szef resortu sprawiedliwości. Zaznaczył też: “Mamy sytuację patową, państwo wypłaca sowite wynagrodzenia, a te osoby generują odszkodowania”.

Ryzyko masowych wyroków w Strasburgu

Prokurator generalny zwraca uwagę na rosnącą liczbę spraw przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (ETPC). Jak mówił, w ETPC “mówi się, że ponad 1,2 tys. spraw polskich obywateli” dotyczy sytuacji, gdy u boku sędziego w SN zasiadał tzw. neosędzia.

Budynek Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu
Rośnie liczba spraw przed ETPC związanych z orzeczeniami z udziałem tzw. neosędziów.

— Jest realna obawa, że kiedy ETPC te sprawy odmrozi, to będziemy przegrywać jedną za drugą, bo jest wyznaczona już linia orzecznicza — tłumaczył prokurator generalny, uzasadniając wysyłane wezwania o zwrot środków.

Skąd pochodzą wątpliwości wobec KRS?

Określenie neosędziów odnosi się do osób powołanych na stanowiska sędziowskie lub awansowanych po zmianach w wyborze sędziowskiej części Krajowej Rady Sądownictwa. Krytycy tych zmian twierdzili, że wpłynęły one na upolitycznienie procedury nominacyjnej.

Zmiana z grudnia 2017 r. przekazała Sejmowi prawo wyboru 15 sędziów do składu Rady; wcześniej tej roli dokonywało środowisko sędziowskie. KRS nadal uczestniczy w procedurze powołań, składając prezydentowi wnioski o nominacje.

W ostatnich latach zarówno ETPC, jak i Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdzały w poszczególnych sprawach nieprawidłowości dotyczące obsady składów orzekających z udziałem osób nominowanych przy udziale obecnej KRS. W efekcie Polska musiała wypłacać odszkodowania skarżącym.

Jednocześnie TSUE w wyroku z 24 marca 2026 r. podkreślił, że sama wada procedury powołania nie musi automatycznie oznaczać braku niezawisłości czy bezstronności sędziego. Konieczna jest ocena wszystkich okoliczności konkretnej sprawy.

Ustawa praworządnościowa trafia do prezydenta

Senat w piątek przyjął bez poprawek ustawę określaną jako praworządnościowa, wcześniej uchwaloną przez Sejm. Ministerstwo Sprawiedliwości opisuje ją jako regulację statusu sędziów powołanych z udziałem KRS w latach 2018–2026.

Ustawa przewiduje m.in. uchylenie uchwał dwóch poprzednich kadencji KRS, które zawierały wnioski o powołanie sędziów, oraz ponowne przeprowadzenie procedur konkursowych na stanowiska objęte tymi uchwałami. Regulacja została przesłana do prezydenta Karola Nawrockiego.

Przeciwko ustawie opowiada się Prawo i Sprawiedliwość. Politycy tej partii, a także były prezydent Andrzej Duda, twierdzą, że nie ma podstaw do podważania statusu sędziów powołanych przez prezydenta na wniosek KRS.

Działania rządu łączą próbę odzyskania wypłaconych odszkodowań z prawną próbą uporządkowania statusu sędziów. Spór prawny i polityczny wokół KRS pozostaje jednak źródłem niepewności dla wymiaru sprawiedliwości i budżetu państwa.

Give your feedback

Be the first to rate this post
or leave a detailed review



Życie Bydgoszczy is an independent media. Support us by adding us to your Google News favorites:

Post a comment

Publish a comment