Show summary Hide summary
Marcela Leszczak po raz kolejny komentuje swoją przeszłość z Michałem Koterskim. W krótkiej rozmowie z serwisem Kozaczek odpowiedziała na pytanie, czy rozważa powrót do byłego męża — jej odpowiedź była ostrożna, ale nie zamknęła zupełnie tej możliwości.
Związek, który zawsze budził emocje
Historia relacji Marceli Leszczak i Michała Koterskiego od początku była obserwowana przez media. Para kilkakrotnie przeżywała rozstania i powroty, a owocem ich związku jest syn, Fryderyk.
Magdalena Fręch wygrała w trzech setach — wybitna reakcja Polki w Chinach
Czy Kasia Cichopek pogratulowała Marcinowi Hakielowi kolejnego dziecka? On odpowiada

W pewnym momencie zdecydowali się na cichy, rodzinny ślub. Mimo to kolejne kryzysy ostatecznie doprowadziły do zakończenia małżeństwa.
Co odpowiedziała na pytanie o drugą szansę?
Podczas rozmowy z reporterką Kozaczka Leszczak została zapytana, czy widzi szansę na reaktywację związku. Nie powiedziała stanowczego „nie”. Zamiast tego odwołała się do niepewności życia.
„Kurczę, w życiu nigdy nic nie wiadomo. Życie jest jak pudełko czekoladek. Trudno mi powiedzieć cokolwiek w tej kwestii, bo nie chcę, żeby to wybrzmiało, że ja żyję w nadziei czy w czymkolwiek”, przyznała.
Następnie dodała, że obecnie traktuje rozstanie jako zakończony etap. „Na ten moment jest koniec i to jest najlepsza decyzja. A co życie przyniesie? Nie wiem.”
Priorytet: dziecko i kulturalny rozstanie
Oboje deklarowali, że zależy im na kulturalnym rozejściu i unikaniu medialnej burzy, przede wszystkim ze względu na rozwijającego się syna.

Choć Leszczak stara się nie epatować prywatnymi dramatami w mediach społecznościowych, sama przyznała, że formalne zakończenie związku było dla niej dużym ciosem. W innych publicznych wypowiedziach opisywała też trudne emocje związane z oddaniem syna na pewien czas byłemu mężowi.
Co z przyszłością?
Jej słowa łączą wyraźne uznanie obecnego rozstania z rezerwą wobec tego, co może przynieść przyszłość. Nie zamknęła drzwi definitywnie, ale na dziś trzyma sprawy osobiste i dobro syna na pierwszym miejscu.











