Show summary Hide summary
Kontrowersje wokół przejrzystości wielkiej zbiórki zorganizowanej przez Łatwoganga i Bedoesa 2115 przybrały na sile po publikacjach o kosztach operacyjnych. Fundacja Cancer Fighters oraz inicjatorzy akcji odpierają zarzuty: twierdzą, że całość zebranych środków trafia na leczenie dzieci i rozwój onkologii w Polsce.
Jak doszło do zamieszania?
Pod koniec kwietnia internetowy twórca Łatwogang i raper Bedoes 2115 przeprowadzili charytatywny stream pod hasłem „Diss na raka”. Zbiórka przyniosła łącznie 292 miliony złotych, a jej skala szybko przyciągnęła uwagę mediów i użytkowników sieci.
Magdalena Fręch wygrała w trzech setach — wybitna reakcja Polki w Chinach
Czy Kasia Cichopek pogratulowała Marcinowi Hakielowi kolejnego dziecka? On odpowiada

Duże sumy często rodzą pytania o sposób wydatkowania. Jedna z publikacji przeanalizowała dokumenty związane z organizacją wydarzeń i to wystarczyło, by w mediach społecznościowych pojawiły się sugestie o nieprzejrzystych kosztach.
Co wynika z raportu finansowego
Dziennikarze “Rzeczpospolitej” sprawdzili sprawozdanie spółki Boxing Challenge, która współpracuje z fundacją przy organizacji charytatywnych gal. Z ujawnionych danych wynika, że w minionym roku koszty wynagrodzeń oraz składek i innych świadczeń pracowniczych wyniosły ponad 218 tys. zł, a organizacja czterech wydarzeń pochłonęła około 137 tys. zł.
W relacji do sumy zebranego daru są to ułamki procenta, jednak informacje te stały się podstawą do spekulacji w sieci o rzekomym „przepalaniu” środków.
Reakcja fundacji: szczegółowe rozliczenie
W odpowiedzi na narastający szum fundacja Cancer Fighters opublikowała oficjalne oświadczenie. Organizacja stanowczo zaprzeczyła zarzutom i podkreśliła, że 100 proc. zebranych podczas streamu środków zostanie przeznaczone na pomoc dzieciom chorym na raka oraz na wsparcie polskiej onkologii.

Fundacja podała też konkretne wydatki i plany. Z puli darowizn:
- ponad 30 milionów złotych przekazano już na zamknięcie zbiórek dla 323 małych pacjentów;
- podjęto decyzję o wsparciu 17 dziecięcych oddziałów onkologicznych — po 1 mln zł dla każdego;
- 52 miliony złotych mają zostać przeznaczone na modernizację specjalistycznych klinik w Szczecinie, Olsztynie i Białymstoku.
Według fundacji na realną pomoc przeznaczono już ponad 100 milionów złotych, a kolejne inicjatywy są w przygotowaniu.
Następne kroki i wsparcie dla mniejszych organizacji
W komunikacie zapowiedziano też uruchomienie programu grantowego. Od 1 października ma ruszyć nabór wniosków dla małych organizacji wspierających onkologię, a budżet tego przedsięwzięcia wynosi 2 miliony złotych. Fundacja poinformowała, że kolejne projekty są w trakcie procedowania.
Głos Łatwoganga
Sam organizator zbiórki udostępnił oświadczenie fundacji na Instagramie i wezwał fanów do spokoju. W bezpośrednim komunikacie skrytykował artykuły z nagłówkami sugerującymi, że część środków nie trafi do dzieci, i potwierdził, że wszystkie pieniądze z akcji są przeznaczone na pomoc najmłodszym.
Sprawa pokazuje, jak szybko w sieci mogą rozprzestrzeniać się wątpliwości wobec wielkich zbiórek. Fundacja i organizatorzy postawili na transparentność i szczegółowe rozliczenia, aby rozwiać obawy darczyńców.












