Kontrowersje wokół zbiórki Łatwogang. Youtuber zapewnia, że wszystkie środki trafią do dzieci

Show summary Hide summary

Kontrowersje wokół przejrzystości wielkiej zbiórki zorganizowanej przez Łatwoganga i Bedoesa 2115 przybrały na sile po publikacjach o kosztach operacyjnych. Fundacja Cancer Fighters oraz inicjatorzy akcji odpierają zarzuty: twierdzą, że całość zebranych środków trafia na leczenie dzieci i rozwój onkologii w Polsce.

Jak doszło do zamieszania?

Pod koniec kwietnia internetowy twórca Łatwogang i raper Bedoes 2115 przeprowadzili charytatywny stream pod hasłem „Diss na raka”. Zbiórka przyniosła łącznie 292 miliony złotych, a jej skala szybko przyciągnęła uwagę mediów i użytkowników sieci.

Anonimowy streamer prowadzący charytatywny stream z widownią online
Stream charytatywny “Diss na raka” przyciągnął setki tysięcy widzów i darczyńców.

Duże sumy często rodzą pytania o sposób wydatkowania. Jedna z publikacji przeanalizowała dokumenty związane z organizacją wydarzeń i to wystarczyło, by w mediach społecznościowych pojawiły się sugestie o nieprzejrzystych kosztach.

Co wynika z raportu finansowego

Dziennikarze “Rzeczpospolitej” sprawdzili sprawozdanie spółki Boxing Challenge, która współpracuje z fundacją przy organizacji charytatywnych gal. Z ujawnionych danych wynika, że w minionym roku koszty wynagrodzeń oraz składek i innych świadczeń pracowniczych wyniosły ponad 218 tys. zł, a organizacja czterech wydarzeń pochłonęła około 137 tys. zł.

W relacji do sumy zebranego daru są to ułamki procenta, jednak informacje te stały się podstawą do spekulacji w sieci o rzekomym „przepalaniu” środków.

Reakcja fundacji: szczegółowe rozliczenie

W odpowiedzi na narastający szum fundacja Cancer Fighters opublikowała oficjalne oświadczenie. Organizacja stanowczo zaprzeczyła zarzutom i podkreśliła, że 100 proc. zebranych podczas streamu środków zostanie przeznaczone na pomoc dzieciom chorym na raka oraz na wsparcie polskiej onkologii.

Prace remontowe w klinice onkologii dziecięcej, rusztowania i sprzęt budowlany
Część środków ma trafić na modernizację klinik w Szczecinie, Olsztynie i Białymstoku.

Fundacja podała też konkretne wydatki i plany. Z puli darowizn:

  • ponad 30 milionów złotych przekazano już na zamknięcie zbiórek dla 323 małych pacjentów;
  • podjęto decyzję o wsparciu 17 dziecięcych oddziałów onkologicznych — po 1 mln zł dla każdego;
  • 52 miliony złotych mają zostać przeznaczone na modernizację specjalistycznych klinik w Szczecinie, Olsztynie i Białymstoku.

Według fundacji na realną pomoc przeznaczono już ponad 100 milionów złotych, a kolejne inicjatywy są w przygotowaniu.

Następne kroki i wsparcie dla mniejszych organizacji

W komunikacie zapowiedziano też uruchomienie programu grantowego. Od 1 października ma ruszyć nabór wniosków dla małych organizacji wspierających onkologię, a budżet tego przedsięwzięcia wynosi 2 miliony złotych. Fundacja poinformowała, że kolejne projekty są w trakcie procedowania.

Głos Łatwoganga

Sam organizator zbiórki udostępnił oświadczenie fundacji na Instagramie i wezwał fanów do spokoju. W bezpośrednim komunikacie skrytykował artykuły z nagłówkami sugerującymi, że część środków nie trafi do dzieci, i potwierdził, że wszystkie pieniądze z akcji są przeznaczone na pomoc najmłodszym.

Sprawa pokazuje, jak szybko w sieci mogą rozprzestrzeniać się wątpliwości wobec wielkich zbiórek. Fundacja i organizatorzy postawili na transparentność i szczegółowe rozliczenia, aby rozwiać obawy darczyńców.

Give your feedback

★★★★★

Be the first to rate this post
or leave a detailed review



Życie Bydgoszczy is an independent media. Support us by adding us to your Google News favorites:

Post a comment

Publish a comment