Show summary Hide summary
<pPremiera nowego programu Doroty Szelągowskiej na antenie TVN odbyła się w niedzielny wieczór, lecz zamiast skupienia na wnętrzarskich metamorfozach uwagę skupiła ostatnia medialna kłótnia wokół kontynuacji filmu "Nigdy w życiu!". Spór o obsadę i reakcja prowadzącej podzieliły widzów i sprowokowały silny odzew w sieci.
Co wywołało kryzys wizerunkowy
Sprawa zaczęła się, gdy Joanna Jabłczyńska ogłosiła, że nie zagra już Tosi w filmie “A właśnie, że tak. Nigdy w życiu! 20 lat później“. W odpowiedzi Dorota Szelągowska opublikowała nagranie, w którym ostro skrytykowała aktorkę, używając sformułowań takich jak “złym człowiekiem” i mówiąc: “Asia, Ty nie jesteś Tosią. Tosia to jest moja historia!”
Magdalena Fręch wygrała w trzech setach — wybitna reakcja Polki w Chinach
Czy Kasia Cichopek pogratulowała Marcinowi Hakielowi kolejnego dziecka? On odpowiada

Materiał szybko zniknął z profilu Szelągowskiej, a prowadząca zamieściła publiczne przeprosiny. Mimo to konsekwencje pojawiły się natychmiast: według relacji w mediach społecznościowych gwiazda straciła znaczącą liczbę obserwatorów, a TVN odwołał zaplanowaną konferencję prasową.
Reakcje widzów po emisji pilota
Debiut programu “Nowa Szelągowska” nie odciągnął uwagi od wcześniejszego konfliktu. W komentarzach pod wpisami prowadzącej dominowały wyrazy rozczarowania — wielu użytkowników deklarowało bojkot pilotażowego odcinka.

- Niektórzy pisali wprost: “Wyłączyłem. Nie zamierzam oglądać; Przełączam na Polsat; Nie podobało mi się; Nie będę wspierać”.
- Były też głosy pozytywne: “Super jest”; “Cudnie”.
Tak silny, skrajny podział opinii sprawia, że debiut programu oceniany jest w kontekście wcześniejszej afery, a nie tylko na podstawie treści emisji.
Co to może oznaczać dalej
W krótkiej perspektywie sprawa to przede wszystkim problem reputacyjny dla prowadzącej i stacji. Publiczne napięcie w mediach społecznościowych oraz odwołana konferencja pokazują, że reperkusje rozgrywają się poza ramówką telewizyjną.
Na decyzję widzów dotyczące dalszego oglądania programu mogą wpływać kolejne gesty ze strony Szelągowskiej i komunikacja TVN. Na razie emocje pozostają wyraźne, a opinie użytkowników — mocno podzielone.












