Tragiczny bilans długiego weekendu
W ciągu 9 dni długiego weekendu na polskich drogach śmierć poniosło 77 osób, a 949 zostało rannych. W regionie kujawsko-pomorskim w niedzielę utonęły 3 osoby.
Od piątku, 26 kwietnia, kiedy rozpoczął się przedłużony majowy weekend do dzisiejszej niedzieli nad bezpieczeństwem na drogach czuwało kilkaset patroli drogówki. Po najpopularniejszych trasach poruszały się nieznakowane radiowozy z wideorejestratorami. Funkcjonariusze sprawdzali, czy kierujący są trzeźwi i czy jadą zgodnie z przepisami. Sprawdzano też stan techniczny pojazdów. Zwracano też uwagę, czy wszyscy podróżujący mają zapięte pasy, a dzieci są przewożone w fotelikach. - W czasie najdłuższego w Europie weekendu doszło na naszych drogach do 660 wypadków. Zatrzymano ponad 4500 nietrzeźwych kierowców. Prawie 90 procent z nich miało we krwi znacznie powyżej 0,5 promila alkoholu. Codziennie zdarzały się też przypadki, że kierowcy prowadzili pod wpływem narkotyków – informuje Grażyna Puchalska z wydziału prasowego KGP. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za jazdę po spożyciu alkoholu uważa się przypadek gdy jego zawartość we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila. Grożą za to surowe kary. Jest to zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat, do 30 dni aresztu i do 5 tysięcy złotych grzywny. Jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila, kierowcy grozi do 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy na 10 lat. Z policyjnych danych wynika, że większość kierowców zatrzymywanych pod wpływem alkoholu ma powyżej 0,5 promila.
- Pogoda spowodowała, że pokazali się pierwsi amatorzy kąpieli. Tylko w niedzielę w powiecie grudziądzkim, lipnowskim i tucholskim utopiło się dwóch mężczyzn i jedna kobieta - informuje rzecznik KW PSP w Toruniu.









