Na sobotniej konwencji stowarzyszenia Rozwój Plus w Warszawie Mateusz Morawiecki oświadczył, że bez tego ugrupowania nie da się zbudować dobrego rządu dla Polski. W swoim wystąpieniu podkreślał też, że jego formacja jest potrzebna jako partner do sojuszy międzynarodowych i krytykował sposób, w jaki prowadzi politykę obecny rząd.
Spotkanie odbyło się w południe w Teatrze Palladium. Morawiecki określił Donalda Tuska jako „mistrza” w wyciąganiu tematów zastępczych, które – jego zdaniem – odciągają uwagę od spraw najważniejszych dla obywateli: pracy, płac, mieszkań i perspektyw zawodowych.
W ostrych słowach odniósł się do komunikacji opozycji, mówiąc o „kamuflażu” i „maskaradzie” stosowanej przez przeciwników politycznych. Zadeklarował, że celem Rozwoju Plus jest „przeniknąć te kłamstwa, te szalbierstwa, którymi jesteśmy karmieni, żeby pokazać ludziom prawdę”.
Papież powierzył Polaków opiece Maryi i św. Faustyny oraz wezwał, by zawsze ufać Bogu
Morawiecki: zbudowanie dobrego rządu wymaga udziału partii Rozwoju Plus
Morawiecki przedstawił stowarzyszenie jako zespół fachowców i ekspertów, którzy rozumieją polityczne zawiłości i potrafią przekazać swój przekaz wyborcom. Dodał, że wierzy, iż ta prawda trafi do ludzi i pozwoli przekonać obywateli, że bez Rozwoju Plus nie będzie można zbudować dobrego rządu.
Polityczne etykiety i rola sojuszy
Podczas przemówienia lider Rozwoju Plus nakreślił też swoją ocenę sceny politycznej. Koalicję Obywatelską i Lewicę określił jako „antyamerykańskie”, zaś Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederację nazwał „antyeuropejskimi”. Z kolei ugrupowanie Grzegorza Brauna — Konfederacja Korony Polskiej — scharakteryzował jako „prorosyjskie i izolacjonistyczne”.
Morawiecki podkreślił, że jego stowarzyszenie wierzy w siłę sojuszy. „Nie chcemy być wypchnięci z Unii Europejskiej, z NATO” — mówił, dodając jednocześnie, że nie jest naiwny i że na arenie międzynarodowej trzeba twardo walczyć o polskie interesy.
Na zakończenie przypomniał, że jako premier miał okazję stosować – jak to ujął – asertywną politykę zagraniczną, i wyraził przekonanie, że istnieje realna możliwość udziału Rozwoju Plus w tworzeniu przyszłego rządu. „Ja w to głęboko wierzę” — dodał.











