Show summary Hide summary
Poseł Nowej Lewicy Andrzej Szejna skomentował w porannym programie RMF24 wyniki wyborów w Krakowie i porażkę kandydatki swojej partii, Darii Gosek-Popiołek. Jego zdaniem na słaby wynik wpłynęła m.in. obecność wielu osób o podobnym, lewicowym profilu.
„Każde wybory mają swoją specyfikę”
W audycji „Rozmowa o 7:00” Szejna podkreślił, że różne typy wyborów wymagają od kandydatów innych strategii. Jak zauważył, wybory parlamentarne, prezydenckie czy samorządowe rządzą się odmiennymi regułami, a w przypadku bezpośrednich zmagań lokalnych te różnice bywają szczególnie istotne.
Biskup archidiecezji katowickiej zdecydował o zmianach dotyczących 16 duchownych
Szejna: lewica ostemplowała wielu kandydatów w wyborach w Krakowie

Czy lewicowi kandydaci dzielili między sobą głosy?
Gospodarz programu, Piotr Salak, zapytał, czy osoby o lewicowym profilu nie odebrały sobie wzajemnie głosów. Szejna przyznał, że „pewnie w jakimś sensie tak”, wskazując na rozdrobnienie elektoratu.
W rozmowie przypomniał, że wśród kandydatów znaleźli się politycy o różnych powiązaniach organizacyjnych, co — jego zdaniem — mogło osłabić pozycję jednej, skonsolidowanej alternatywy.
- Michał Gibała — kiedyś związany z Ruchu Palikota;
- Monika Piątkowska — startowała jako liderka listy do sejmiku województwa małopolskiego z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej;
- Daria Gosek-Popiołek — rekomendowana przez Nową Lewicę;
- Aleksandra Owca — reprezentowała Partię Razem, koalicjanta na listach Nowej Lewicy.
Szejna użył tych przykładów, by zilustrować, że podobne polityczne etykiety mogą prowadzić do rozproszenia poparcia. Nie formułował jednak szczegółowych ocen dotyczących kampanii poszczególnych kandydatów poza ogólną obserwacją o ich lewicowym rozpoznaniu.











