Show summary Hide summary
Na festiwalu w Wenecji Martin McDonagh przedstawił nowy film „Dziki Koń Dziewięć”, w którym kluczową rolę tworzy John Malkovich. Reżyser znany z ciętego humoru i ostrych portretów władzy tym razem przenosi widza na odległą Wyspę Wielkanocną i osadza opowieść w cieniu chilijskiego kryzysu z 1973 roku.
Akcja na Wyspie Wielkanocnej
Fabuła dzieje się w 1973 roku, tuż przed przewrotem, który w Chile doprowadził do obalenia rządu Salvadora Allende. Dwóch agentów CIA, stacjonujących w Santiago, trafia na Rapa Nui (Wyspę Wielkanocną).
Prywatne kapsuły zamiast kuszetek wywołały podziały wśród miłośników kolei
Andrzej Wajda uznawany za filar III Rzeczypospolitej

To nie typowa tajna misja. Starszy z nich, Chris, boryka się z nowotworem i chce odejść w sposób bezbolesny — upozorować samobójstwo. Prosi o pomoc swojego długoletniego partnera Lee, w którego wciela się Sam Rockwell.
Postacie i napięcia między nimi
Chris jest postacią złożoną: bliski demencji, świadomy dawnych zbrodni, a jednocześnie skłonny do czułych gestów wobec współpracownika. Malkovich buduje tę rolę powściągliwie, z momentami czarnego humoru.
Lee musi się zmierzyć nie tylko z prośbą przyjaciela, ale i z problemami osobistymi oraz presją przełożonych z Waszyngtonu. Film ukazuje mechanizmy działania amerykańskich służb w regionie i ich wpływ na losy jednostek.
Polityczny kontekst i tematy filmu
McDonagh rozciąga sieć intryg i moralnych kompromisów na całym globie. Nawet na odizolowanej wyspie nie wiadomo, kto jest turystą, a kto funkcjonariuszem wywiadu. Z ekranu bije cynizm i surowość politycznej władzy.
W filmie pojawia się też motyw rejestrowania wspomnień: Chris nagrywa swoje relacje z wcześniejszych operacji, a CIA stara się zniszczyć te materiały, zwłaszcza te dotyczące Dallas. Dzięki temu McDonagh łączy osobistą historię bohatera z szerokim tłem geopolitycznym.
Przyjaźń jako oś dramatu
W centrum filmu stoi relacja między dwoma agentami — silna więź lojalności i bliskości, która nadaje obrazowi emocjonalną głębię. Reżyser nie ukrywa, że to właśnie ta relacja jest sercem opowieści.

Martin McDonagh podkreśla to wprost: “Dla mnie przyjacielska, niemal ojcowsko-synowska relacja tych dwóch mężczyzn jest najważniejszym motywem „Dzikiego Konia Dziewięć””. Ta nić porozumienia jest zarazem źródłem ciepła i dramatycznych wyborów.
Odbiór w Wenecji i perspektywy nagród
Początkowe recenzje z Wenecji są pozytywne. Krytycy zwracają uwagę na wybitną kreację Malkovicha i wskazują go jako kandydata do nagród, w tym do nominacji oscarowej.
McDonagh ma już na koncie sukcesy na tej imprezie — wcześniej przyjechał do Wenecji z „Trzy billboardy od Ebbing, Missouri” (2017) oraz czterema laty z „Duchami Inisherin”, a oba filmy przyniosły mu Srebrne Lwy za scenariusz. Teraz komentatorzy spekulują, że reżyser może powalczyć o kolejnego Lwa.
„Dziki Koń Dziewięć” łączy polityczne napięcie z intymnym portretem przyjaźni. To film, w którym czarny humor współistnieje z ciężarem historii i osobistych wyborów.












