piątek, 10 czerwca 2011 16:00
Fot. Frater
Autokar z pielgrzymami z Bydgoszczy miał wypadek na Litwie. Wszyscy cali i zdrowi wracają do kraju.
Bydgoski autokar z grupą 40 osób uległ wypadkowi przy granicy z Litwą kilka kilometrów od miejscowości Szawle. Organizatorem pielgrzymki jest bydgoskie biuro podrózy Frater. Pilotem i kierownikiem wycieczki jest radny miasta Bydgoszczy Lech Zagłoba-Zygler. - Liczne błędy popełnili kierowcy polskiego autokaru w czasie tej pielgrzymki - mówi uczestniczka pielgrzymki, która zaalarmowali biuro podróży Frater.
Nasza redakcja skontaktowała się z Lechem Zaglobą-Zyglerem:
- W chwili obecnej znajdujemy się już pod Augustowem. Mieliśmy lekką stłuczkę z samochodem osobowym. Kierowca nie zauważył nadjeżdżającego autokaru i wymusił pierwszeństwo. Nikt nie ucierpiał. Wszyscy kontynuują podróż do domu - mówi pilot.
Sytuacja diametralnie inaczej przedstawiona zaostała przez uczestników i organizatorów. Ci pierwsi przekazują w relacji mnówstwo emocji, ci drudzy na chłodno podsumowują, że lekko został uszkodzony klosz przedniego reflektora. Pewnie jak zwykle prawda leży po środku.
Tekst
Agata Sałacińska

To były targi elegancji, kunsztu i dobrego smaku. Proste rozwiązanie jak spełnić marzenia przyszłej panny młodej.
Dodaj komentarz