wtorek, 14 czerwca 2011 22:00
Kilkugodzinne utrudnienia, zerwana trakcja tramwajowa, a dla sprawcy tylko mandat. Tramwajem do Ronda Jagiellonów nie sposób było dojechać. Tuż po godzinie trzynastej niefrasobliwy kierowca ciężarowego MAN’a, wyjeżdżając ze stacji paliw przy dworcu PKS zahaczył wysięgnikiem o trakcję tramwajową. Zerwane linie spadły na dachy innych samochodów. Najbardziej ucierpiały osobowe BMW i Polonez. Na szczęście nikt nie ucierpiał w zdarzeniu. Ruch tramwajowy jednak został na kilka godzin sparaliżowany. Zanim technikom MZK udało się usunąć awarię żaden tramwaj jadący od ronda Fordońskiego do ronda Jagiellonów nie mógł przejechać. Kierowcy nie mogli skręcić z ulicy Ogińskiego w Jagiellońską w stronę Fordonu, ani z Jagiellońskiej w Ogińskiego. Pechowy, 46-letni kierowca MAN'a został ukarany mandatem.