Show summary Hide summary
Amerykański proces dotyczący aborcji 26‑tygodniowego płodu zakończył się ugodą, ale pozostawił nietypowy efekt prawny: sąd, przynajmniej na potrzeby postępowania, uznał nienarodzone dziecko za osobę chronioną przepisami o bezprawnym spowodowaniu śmierci. Sprawa zwróciła uwagę prawników i organizacji pro‑life ze względu na rzadkie zastosowanie takiej kwalifikacji prawnej.
Tło sprawy
Proces oznaczony jako Wabbington przeciwko Boyd dotyczył matki, która w 2020 roku trafiła do kliniki aborcyjnej będąc pod wpływem metamfetaminy. Według skargi klinika przeprowadziła aborcję przy około 26. tygodniu ciąży i — jak twierdziła powódka — nie poinformowała jej o możliwych alternatywach, w tym o dostępie do opieki czy źródeł wsparcia.
Wygląda na to, że przesłałeś placeholder “{{ item.title }}” zamiast prawdziwego nagłówka. Proszę wklej oryginalny tytuł (możesz dołączyć krótki kontekst), a przygotuję nową, zgodną z wytycznymi wersję po polsku.
Przydacz: Gdybym był w sytuacji Kijowa, także starałbym się o Warszawę

W pozwie pojawiły się także zarzuty o stosowanie nieuczciwych praktyk handlowych. Jako przykład wskazano ofertę „usług pogrzebowych dla abortowanych dzieci”, która, zdaniem powódki, nie była następnie realizowana zgodnie z zapowiedziami.
Ugoda i rola powódki
Matka pozwała klinikę zarówno w charakterze rodzica, jak i reprezentanta masy spadkowej nienarodzonego dziecka. Sprawę prowadził adwokat specjalizujący się w błędach medycznych, Mike Seibel.

Postępowanie zakończyło się ugodą finansową na kwotę 200 000 dolarów. Jednocześnie sąd, w kontekście tego procesu, przyjął, że płód spełnia elementy osoby objętej ochroną na mocy prawa stanu Nowy Meksyk oraz przepisów dotyczących bezprawnego spowodowania śmierci.
Znaczenie prawne
Adwokat Seibel określił sprawę jako pierwszą w historii, w której osoba przeprowadzająca aborcję została pozwana z zarzutem bezprawnego spowodowania śmierci — cytuje jego słowa portal Live Action. Należy jednak podkreślić, że uznanie płodu za osobę odnosiło się do potrzeb tej konkretnej sprawy, a niekoniecznie tworzy precedens o szerokim zasięgu poza jej ramami.
Relacje na temat procesu i ugody opierały się na doniesieniach Live Action oraz ACI Prensa.












