Show summary Hide summary
Po dwudniowym szczycie Unii Europejskiej w Brukseli premier Węgier Peter Magyar ogłosił, że Budapeszt wyszedł z rozmów z korzyścią dla swoich interesów. Szef rządu podkreślił także twarde stanowisko wobec polityki migracyjnej i postawił warunki akceptacji nowego unijnego budżetu.
Węgierskie interesy na pierwszym planie
W swoim wpisie na Facebooku Magyar podsumował, że negocjacje były intensywne, ale zakończyły się sukcesem dla kraju. W materiale wideo oświadczył, że w każdej istotnej kwestii węgierski interes zwyciężył.
Proboszcz z Grojca zabrał głos i zapewnia, że sprawa zostanie wyjaśniona w stosownym czasie
Po szczycie UE premier Węgier stanowczo: Europa stoi w obliczu zagrożenia

Premier zaznaczył, że osiągnięcie porozumień wymagało aktywnej pracy i tworzenia sojuszy z innymi stolicami — a nie polegania na jednostronnych blokadach decyzji.
Twarde stanowisko wobec migracji
Magyar zdecydowanie skrytykował dotychczasową, jego zdaniem zbyt łagodną, politykę migracyjną UE. Jak powiedział, kontynuacja takiego podejścia nie jest możliwa, ponieważ masowa migracja według niego stanowi poważne zagrożenie społeczne, gospodarcze i dla bezpieczeństwa w całej Europie.

Na marginesie szczytu premier prowadził rozmowy z liderami Europejskiej Partii Ludowej oraz przedstawicielami państw członkowskich. W ich trakcie opowiadał się za zaostrzeniem przepisów imigracyjnych na poziomie unijnym.
Energia, budżet i warunki Budapesztu
Najdłuższa i — według premiera — najtrudniejsza część debaty dotyczyła kwestii energetycznych. Magyar wskazał, że spory o politykę energetyczną mogą osłabić konkurencyjność Unii.
W związku z tym Węgry zgodziłyby się na przyjęcie nowego, siedmioletniego budżetu UE jedynie pod warunkiem, że otrzymają wszystkie należne środki rozwojowe. Premier podkreślił także wymóg zachowania w pełnej wysokości środków przeznaczonych na Wspólną Politykę Rolną i politykę spójności.
Podsumowując, Magyar stwierdził, że szczyt pokazał zdolność skuteczniejszego reprezentowania interesów węgierskiego społeczeństwa i przedsiębiorstw — nie poprzez weta, lecz dzięki budowaniu rzeczywistych sojuszy.











