Joanna Majstrak: honoraria za udział w M jak miłość były za niskie — nie dało się z tego żyć

Show summary Hide summary

Mimo udziału w jednym z najpopularniejszych polskich seriali Kariera Joanny Majstrak nie zapewniła stabilnych dochodów. Aktorka opowiada, że występy w hitowym tytule nie wystarczyły, dlatego musiała szukać dodatkowych zajęć, m.in. pozować studentom ASP.

Popularność a rzeczywistość finansowa

Joanna Majstrak pojawiła się w serialu M jak miłość w latach 2011–2012. Zagrała także w produkcjach takich jak Klan, filmie Diablo. Wyścig o wszystko czy w obrazie Totem, a w sumie wystąpiła w 24 odcinkach telenoweli.

Pusty plan serialowy z oświetleniem i kamerą, symbolizujący pracę na planie
Plan serialu — rozpoznawalność nie zawsze przekłada się na stabilne dochody.

Jednak udział w popularnej serii nie przełożył się automatycznie na wysokie wynagrodzenie. Majstrak mówi wprost, że stawki były niskie i nie pozwalały jej utrzymać się wyłącznie z pracy na planie.

Mała liczba dni zdjęciowych i rodzinne wsparcie

Aktorka tłumaczy, że problemem nie były wyłącznie stawki, lecz także rzadkie zaproszenia do pracy. Na planie meldowała się przeciętnie trzy razy w miesiącu, co utrudniało uzyskanie regularnych dochodów.

Model pozujący w pracowni przed grupą studentów Akademii Sztuk Pięknych
Pozowanie studentom ASP było formą dorywczej pracy, o której wspomina aktorka.

W rozmowie z dziennikarzem przyznała: „Bardzo mało. Naprawdę zdziwiłbyś się, ale będąc w jednym z najlepiej oglądanych seriali w Polsce, nie byłam w stanie się z tego utrzymać”.

W trudniejszych momentach Majstrak mogła liczyć na pomoc ojca. Opisała to krótko: „Trochę mi pomagał tata finansowo, na przykład jak potrzebowałam właśnie jakichś pieniędzy, dzwoniłam, co nie zawsze spotykało się z jakąś miłą reakcją, ale no taki jest los ojca”.

Pozowanie dla studentów jako forma zarobku

Aby podreperować budżet, aktorka podejmowała różne dorywcze zajęcia. Jednym z nich było pozowanie studentom Akademii Sztuk Pięknych.

Majstrak wspomina tę pracę jako wymagającą fizycznie. Jak mówiła: „To nie była zbyt przyjemna praca. Chociażby fizycznie, bo trzeba było siedzieć bez ruchu w jednej pozycji, nie ruszać się, bo to im przeszkadzało po prostu”.

Historia Majstrak przypomina, że rozpoznawalność telewizyjna nie zawsze idzie w parze z finansową pewnością. Wielu aktorów korzysta z dodatkowych zleceń, by utrzymać się między angażami.

Give your feedback

★★★★★

Be the first to rate this post
or leave a detailed review



Życie Bydgoszczy is an independent media. Support us by adding us to your Google News favorites:

Post a comment

Publish a comment