Show summary Hide summary
Sergio Gutiérrez Benítez — znany szerzej jako Fray Tormenta — to duchowny, który przez dekady godził kapłaństwo z tajnym życiem na ringu. Jego decyzja, by walczyć jako luchador, miała prosty cel: zebrać środki na utrzymanie prowadzonego przez siebie domu dziecka.
Trudne dzieciństwo i zwrot ku Kościołowi
Na żywo: Turcja kontra Włochy w ME siatkarek
Lizzo w białej sukni pokazuje szczuplejszą sylwetkę — czy kwitnie?
Benítez urodził się w 1945 roku w miejscowości Hidalgo, ale dorastał w Mexico City, niedaleko sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe. W jego dzielnicy panowało bezprawie — bójki, handel narkotykami i łatwy dostęp do używek.
W młodości popadł w uzależnienie i popełniał przestępstwa. Był nawet niesłusznie oskarżony o zabójstwo, jednak ostatecznie oczyścił swoje imię. Gdy stał się dorosły, zwrócił się o pomoc do Kościoła i wstąpił do zgromadzenia pijarów.
Droga do kapłaństwa
Przed złożeniem ślubów nowicjusz poproszono, by opowiedział o swojej przeszłości. Obawiał się odrzucenia. Wspomnienia tamtego momentu ciągle do niego wracały.
Mistrz nowicjatu uspokoił go słowami, że Kościół potrzebuje ludzi o takich doświadczeniach. Benítez przyjął święcenia kapłańskie 26 maja 1973 roku.
Dom dziecka w Texcoco
Na początku lat 70. jego posługa koncentrowała się na pomocy młodzieży. Podążali za nim nawet po przeniesieniach między parafiami.

Około 1976 roku opuścił zakon, by znaleźć diecezję, która przyjęłaby go wraz z wychowankami. Trafił do diecezji Texcoco w stanie Meksyk. Dzięki wsparciu miejscowego biskupa założył dom dziecka, który z czasem mieścił nawet do 350 podopiecznych.
Maska, ring i fundraising
Brak funduszy zmusił go do pomysłowości. Zainspirował się filmem o księdzu-zapaśniku i postanowił zarabiać, występując na ringu. Początkowo myślał o boksie, lecz ostatecznie trafił na lutadora José Ramíreza, znanego jako “El Lídera”, który nauczył go podstaw lucha libre.

Przyjął pseudonim Fray Tormenta i występował w charakterystycznej masce. Pierwsze pieniądze ze zwycięstw przeznaczał bezpośrednio na utrzymanie domu dziecka.
Kariera i ujawnienie tożsamości
Benítez przeszedł z lokalnych aren na profesjonalne ringi. Jego historia zyskała rozgłos, gdy w 1983 roku popularny zapaśnik “Huracán Ramírez” ujawnił jego tożsamość. Od tego czasu łączył publiczną rolę duszpasterza z działalnością w ringu.
Sam przyznawał, że życie między kapłaństwem a walkami było wyczerpujące. Często kończył zawody późno w nocy i dopiero nad ranem odprawiał mszę. Mimo to powtarzał, że zawdzięczał to Bożej opiece.
Wychowankowie i wpływ
Wśród wychowanków był m.in. “Tormenta Jr.”, który trafił do sierocińca jako dwunastolatek i później zaangażował się w wrestling, stając się bliskim współpracownikiem Beníteza. Z domu dziecka wyszło wielu wykształconych ludzi — lekarze, nauczyciele, prawnicy, a nawet kolejny ksiądz.
Historia życia Fraya Tormenty stała się też punktem odniesienia dla twórców filmowych. Najbardziej rozpoznawalną inspiracją był film z 2006 roku, “Nacho Libre”, z Jackiem Blackiem.
Podsumowanie i dziś
Dziś Sergio Gutiérrez Benítez ma 80 lat. Mówi, że żyje skromnie, ale z poczuciem spełnienia. Podkreśla, że jego głównym celem zawsze była pomoc dzieciom, a kariera zapaśnicza istniała jedynie po to, by ten cel zrealizować.
W niektórych relacjach w mediach społecznościowych pojawiają się szacunki dotyczące zarobków z ringu — niektóre wpisy podają kwotę około 1,5 miliona pesos — które miały trafić na potrzeby sierocińca. Liczby te są jednak przywoływane w publicznych wzmiankach, nie jako oficjalne dane finansowe.











