Menu
Maciej Grześkowiak: Z PESA do ratusza

Maciej Grześkowiak: Z PESA do ratus…

Przez ostatnie lata ...

Prognoza finansowa na przyszłe lata. Czego możemy się spodziewać?

Prognoza finansowa na przyszłe lata…

Zmniejszenie bezrobo...

Sylwester z Operą Nova - chętnych nie brakuje

Sylwester z Operą Nova - chętnych n…

Wejściówki na koncer...

Bydgoski poseł z wizytą w… Słupsku

Bydgoski poseł z wizytą w… Słupsku

Jak informuje na swo...

Wszystkie niespełnione obietnice Bruskiego

Wszystkie niespełnione obietnice Br…

Chociaż na plakatach...

Kibice Zawiszy apelują o udział w wyborach

Kibice Zawiszy apelują o udział w w…

Kibice największego ...

Grudniowy Bieg na 6 łap

Grudniowy Bieg na 6 łap

Lubisz aktywność fiz...

Prev Next

Moraczewski: Lotnisko się rozwija, Lufthansa nie jest przypadkiem

Tomasz Moraczewski przekonuje, że bez wielomilionowych inwestycji Lufthansa nie zdecydowałaby się latać z Bydgoszczy. Tomasz Moraczewski przekonuje, że bez wielomilionowych inwestycji Lufthansa nie zdecydowałaby się latać z Bydgoszczy.

Prezes bydgoskiego portu lotniczego Tomasz Moraczewski udzielił wywiadu "Rynkowi Infrastruktury". Opowiada w nim o inwestycjach na lotnisku oraz o tym, dlaczego z Bydgoszczy będzie latała Lufthansa.

[CZYTAJ TAKŻE: Szpital nie ma pieniędzy? Możesz zapłacić za jedzenie i zakwaterowanie]

Prezes lotniska podkreśla, że podpisanie umowy na loty z Bydgoszczy do Frankfurtu nad Menem to efekt trzyletniej pracy. - Nie jest to jednak przy tak strategicznych i kluczowych decyzjach czas wygórowany - uważa Moraczewski. Zdaniem szefa PLB, kluczowe jest to, aby połączenie na stałe zadomowiło się w mieście i nie zostało zlikwidowane po zaledwie kilku miesiącach. To - jego zdaniem - gwarantuje sama Lufthansa, która nie stosuje podobnych praktyk, gdyż jest zbyt doświadczonym przewoźnikiem.

Ale zdaniem prezesa lotniska, związanie się z niemieckimi liniami lotniczymi nie byłoby możliwe, gdyby nie wcześniejsze inwestycje w porcie. Zdaniem Moraczewskiego, jednym z kryterium wyboru Bydgoszczy na nowy kierunek lotów do i z Polski były "możliwości techniczno-operacyjne". - Wyremontowaliśmy drogę startową, płyty postojowe, drogi kołowania i małe płaszczyzny. Mamy nowe systemy elektroenergetyczne, wymieniliśmy całą infrastrukturę techniczną, zakupiliśmy nowy sprzęt - wylicza Tomasz Moraczewski.

Jak przekonuje prezes PLB, poważne rozmowy z jakimkolwiek przewoźnikiem nie byłyby możliwe, gdyby nie te prace. A planowane są już kolejne - modernizację ma przejść między terminal, którego przepustowość ma być wyższa niż obecnie. - Powierzchnię terminala planujemy powiększyć dwukrotnie - deklaruje Moraczewski.

Dalsze inwestycje infrastrukturalne na bydgoskim lotnisku mają rozpocząć się w 2015 roku i być kontynuowane także w roku kolejnym. - Aktualnie trwa wybór wykonawcy. Cały remont jest obliczony nawet na dwa, trzy lata - kończy szef lotniska.

[Red | za "Rynkiem Infrastruktury"]