poniedziałek, 21 marca 2011 19:00
Nie wiadomo jeszcze czy nastolatek, którego poraził prąd odzyska zdrowie. Dla niego wagary skończyły się znacznie gorzej niż naganą w szkole.

Jak mówi szkolna tradycja pierwszy dzień wiosny jest dniem wagarowicza. Kilku gimnazjalistów ze szkoły na Miedzyniu postanowiło być wiernym tej tradycji i uciekli z lekcji. Nie wiadomo jednak co skłoniło jednego z nich, żeby wspiąć się na słup wysokiego napięcia. Porażony prądem spadł z dosć dużej wysokości na ziemię. Po pomoc zadzwonili towarzyszący mu koledzy. Lekarze zawiadomili o zdarzeniu policję. Stan chłopca określa się jako krytyczny.
Tekst
Agata Sałacińska
Zdjęcia
Internet

To były targi elegancji, kunsztu i dobrego smaku. Proste rozwiązanie jak spełnić marzenia przyszłej panny młodej.
Dodaj tą stronę do swojego profilu...
Dodaj komentarz
Komentarze
i prosze tylko o to by mnie nigdy nie dosiegla taka sytuacja bo nie wiem jak zachowala bym sie na miejscu rodzicow. jeden dzien dziecko jest normalne szczesliwe a nie minie nawet pol dnia i dziecko jest zamienione w 'potwora' i jak tu czuc sie bezpiecznym na tym swiecie? wspolczuje chlopakowi rodzicom i wszystkim znajomym.
a prawda jest taka ze zadne z was tego nie odczuje bo nie jest na miejscu ani tego chlopaka ani rodzicow. oczywiscie ze rodzice cierpia.! ale chlopak tez.! kazdy popelnia blad i robi glupote ale nie kazdy konczy tak jak ten chlopak!!!!
bez rak , bez nog! mnie to przeraza ale widze ze niektorzy wola sie popisac i pokazac jacy sa 'cwani' wiec lepiej kolego zachowaj takie opinie dla siebie! bo mozesz kogos czasem obrazic !
Po pierwsze On nie wiedział co robi a tak to po 2 to to było przypadkowe bo ten Słup Akurat był zepsuty .(cenzura)
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.