Policja dostała sygnał o podpitym filmowcu około 5 nad ranem. Informacja pochodziła od anonimowego rozmówcy. Okazało się, że reżyser zaparkował w Starym Mieście i poszedł do bankomatu. 28-letni wrocławianin, Krzysztof S. prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Po przebadaniu okazało się, że miał 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Reżyser był gościem festiwalu Camerimage.
- Gdy wytrzeźwieje, prawdopodobnie usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwym - mówi Maciej Osiński z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.
Reżyserowi za jazdę pod wpływem grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
Policja dostała sygnał o podpitym filmowcu około 5 nad ranem. Informacja pochodziła od anonimowego rozmówcy. Okazało się, że reżyser zaparkował w Starym Mieście i poszedł do bankomatu. 28-letni wrocławianin, Krzysztof S. prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Po przebadaniu okazało się, że miał 1,5 promila w wydychanym powietrzu. Reżyser był gościem festiwalu Camerimage.
- Gdy wytrzeźwieje, prawdopodobnie usłyszy zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwym - mówi Maciej Osiński z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.
Reżyserowi za jazdę pod wpływem grozi do 2 lat pozbawienia wolności.




