czwartek, 28 października 2010 22:00
Sąd rodzinny będzie rozstrzygać o losie 15-latka, kótrego policja zatrzyamała podczas włamania. Niewykluczone, że jest on również zamieszany w sprawę fałszywego alarmu bombowego.
W nocy z wtorku na środę policjanci otrzymali zgłoszenie z monitoringu. Dwóch młodych mężczyzn próbowało włamać się do samochodu. Na ulicy Grunwaldzkiej mundurowi zatrzymali nieletnich, którzy zdążyli jedynie wybić szybę w stojącym tam Fordzie Mondeo. Dwóch nastolatków w wieku 15 i 17 lat trafilo do komisariatu. Okazało się, że są oni znani policjantom za wcześniejsze kradzieże i włamania. Funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany 15-latek może mieć związek z fałszywym alarmem bombowym. Dwie godziny wcześniej dyżurny straży pożarnej otrzymał anonimowe zgłoszenie o podłożeniu ładunku wybuchowego. Ta informacja trafiła do policjantów komendy miejskiej. Funkcjonariusze ustalili, że osoba dzwoniła z aparatu przy ul. Grunwaldzkiej. Policyjni saperzy sprawdzili okolice budki telefonicznej i pobliskiego sklepu. Mundurowi nie znaleźli ładunku wybuchowego. Teraz śledczy wyjaśniają czy zatrzymany nieletni ma związek z fałszywym alarmem.
Tekst
KWP w Bydgoszczy
Zdjęcia
Internet
| « poprzednia | następna » |
|---|