piątek, 29 października 2010 11:20
Seria napadów na agencje PKO trwa. Godzinę temu nieznany sprawca obrabował jedną z nich.
Kwadrans po dziesiątej, do agencji PKO przy ulicy Przyjaznej dwa wchodzi mężczyzna. Z rysopisu jaki podaje kasjerka punktu wynika, że napastnik miał około 20-22 lata, był wysoki, miał ciemne włosy, czarną czapkę i granatową kurtkę. Podszedł do osoby obsługującej kasę, pogroził czymś przypominającym broń i zażądał wydania mu 5 tysięcy złotych. Przestraszona kasjerka włączyła cichy alarm i wydała mu taką właśnie sumę. Jedna z klientek agencji, która próbowała w jakiś sposób zainterweniować została uderzona przez mężczyznę w twarz. Zaalarmowanym funkcjonariuszom Policji nie udało się przybyć na czas i napastnik uciekł. Pies policyjny nie był w stanie podjąć śladu. Właściciel obrabowanej agencji PKO nie kryje rozżalenia – Funkcjonariusze mogliby nawet codziennie przy każdym z punktów PKO odbywać swoje patrole. To tylko kwestia czasu, kiedy któryś z nich zostanie obrabowany.
Tekst
Agata Gryska
Zdjęcia i wideo
Radosław Sałaciński
| « poprzednia | następna » |
|---|