03. Listopad 2012

RSS Facebook Twitter   

Krzysztof Sakwiński nie żyje
0 komentarzy Napisz komentarzFilmGaleriaDrukujPoleć ten artykuł
Piątek, 24. Luty 2012 16:38    autor: Radosław Sałaciński    kategoria: Na sygnale
Bydgoszcz
Maturzysta wyszedł z domu pod koniec listopada. Zostawił list w którym informował, że zabawi się z rodzicami w grę „Gdzie jest Krzysiu?”. Właśnie jego ciało wyłowiono z Brdy w Smukale?
Maturzysta wyszedł z domu pod koniec listopada. Zostawił list w którym informował, że zabawi się z rodzicami w grę „Gdzie jest Krzysiu?”. Właśnie jego ciało wyłowiono z Brdy w Smukale?
Rodzice zaginionego chłopaka cały czas mają nadzieję, że ich syn żyje. Do pomocy w odnalezieniu jedynaka zaangażowali detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. Akcja poszukiwawcza nie przynosiła rezultatów. Psy policyjne i płetwonurkowie penetrujący Brdę w Smukale nie natrafili na żaden ślad poszukiwanego. Pod koniec roku na zwołanej konferencji prasowej Krzysztof Rutkowski poinformował, że znalazł ostatnie miejsce pobytu chłopaka. Zostawił w nim wszystkie osobiste przedmioty. To jego ciało wyłowiono w pobliżu tego miejsca. - Krzysiek był wrażliwym romantykiem. Lubił samotność i chodzenie własnymi drogami. Myślę, że mógł się gdzieś zaszyć przed ludźmi. Zawsze miał ciągotki filozoficzne. Może chce w samotności przemyśleć swoją przyszłość? Nie tracimy z mężem nadziei. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że synowi mogło stać się coś złego – mówiła przed miesiącem Małgorzata Sakwińska, matka chłopca.
Zdaniem policji, chłopiec mógł targnąć się na życie pod wpływem środków odurzających. Ciało mężczyzny, z długimi włosami i w spodniach moro  znaleźli pracownicy elektrowni wodnej.

 
Przeczytano ten artykuł 2830 razy
 
 
Komentarze
 
 

Udostępnij ten artykuł
Add to Google Buzz Add to FaceBook






Napisz komentarz
<< Topielec w Smukale Wykolejony wagon wstrzymał ruch >>  
Realizzazione CMS