W przyszłym tygodniu „Zieleń Miejska” uruchomi przy ulicy Łochowskiej spopielatnię zwłok.
Nowoczesny obiekt, jedyny tego typu w naszym mieście, powstał na obrzeżach miasta. Zlokalizowany jest w lesie na terenie „Belmy” przy ul. Łochowskiej. Wyposażony w dwie sale pożegnań, 53 komory chłodnicze oraz prosektorium z salą sekcyjną. Jego „serce” stanowią dwa szwedzkie piece krematoryjne. Skonstruowane zostały w oparciu o najwyższe standardy i wymogi bezpieczeństwa. Pozwalają do wykonanie do 16 kremacji na dobę. Są bezpieczniejsze od domowych kominków. Do atmosfery oddają tylko parę wodną Powierzchnia spopielarni wynosi 1480 metrów kwadratowych. Pracuje w niej zaledwie 7 osób. Przed budynkiem znajduje się parking na 53 samochody. Inwestycja pochłonęła 7 milionów złotych
- W obiekt ze szkła i aluminium znajdują się dwie kaplice. Ta z krzyżem przeznaczona dla obrządku katolickiego. Druga dla ateistów lub innych wyznań. W sali katolickiej znajduje się katafalk. Na nim będzie ustawiana trumna z ciałem. Ksiądz będzie odmawiał modlitwy nad ciałem, a nie nad skremowanymi prochami. Dopiero po mszy trumna ze zwłokami zostanie przetransportowana do pieca. W ceremonii świeckiej zmarłego zamiast księdza pożegna mistrz ceremonii. Kremacja staje się coraz częstszą formą pogrzebu. Odsetek tego typu pochówków sięga w regionie nawet 30 procent – informuje kierowniczka obiektu, Agnieszka Seidel.
Nowoczesny obiekt, jedyny tego typu w naszym mieście, powstał na obrzeżach miasta. Zlokalizowany jest w lesie na terenie „Belmy” przy ul. Łochowskiej. Wyposażony w dwie sale pożegnań, 53 komory chłodnicze oraz prosektorium z salą sekcyjną. Jego „serce” stanowią dwa szwedzkie piece krematoryjne. Skonstruowane zostały w oparciu o najwyższe standardy i wymogi bezpieczeństwa. Pozwalają do wykonanie do 16 kremacji na dobę. Są bezpieczniejsze od domowych kominków. Do atmosfery oddają tylko parę wodną Powierzchnia spopielarni wynosi 1480 metrów kwadratowych. Pracuje w niej zaledwie 7 osób. Przed budynkiem znajduje się parking na 53 samochody. Inwestycja pochłonęła 7 milionów złotych
- W obiekt ze szkła i aluminium znajdują się dwie kaplice. Ta z krzyżem przeznaczona dla obrządku katolickiego. Druga dla ateistów lub innych wyznań. W sali katolickiej znajduje się katafalk. Na nim będzie ustawiana trumna z ciałem. Ksiądz będzie odmawiał modlitwy nad ciałem, a nie nad skremowanymi prochami. Dopiero po mszy trumna ze zwłokami zostanie przetransportowana do pieca. W ceremonii świeckiej zmarłego zamiast księdza pożegna mistrz ceremonii. Kremacja staje się coraz częstszą formą pogrzebu. Odsetek tego typu pochówków sięga w regionie nawet 30 procent – informuje kierowniczka obiektu, Agnieszka Seidel.





