niedziela, 20 marca 2011 15:00

Redaktor „Gazety Pomorskiej”, a jednocześnie miłośnik podróżowania połączył swoją pasję z pracą. Jest laureatem wielu nagród dziennikarskich i miłośnikiem kajakarstwa w jednej osobie. Studentom Kazimierzowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku opowiadał o swoich wyprawach - Organizowałem spływy po większości polskich rzek i jezior. Próbowałem również swoich sił wiosłując po Bałtyku, ale najbardziej kocham Brdę. Uwielbiam kajakarstwo ekstremalne i „zwałkowe”, czyli bez wysiadania z kajaka. Moją specjalnością jest pokonywanie rzek od ujścia do źródeł, czyli cały czas pod prąd. W ten sposób pokonałem już 8 rzek północnej Polski. Za największy sukces uważam pokonanie Wisły od ujścia do źródeł. W sierpniu 2006 roku z grupą przyjaciół opłynęliśmy najbardziej odludne rejony Wysp Alandzkich u wybrzeży Finlandii. Pływam okrągły rok, nawet po Wiśle wśród kry. Kondycję podbudowuję treningiem siłowym. Dużo jeżdżę rowerem, uczestniczę w pieszych wędrówkach turystycznych – opowiada o swoich przygodach podróżnik.
| « poprzednia | następna » |
|---|