Do zakładu jubilerskiego przy ulicy Cieszkowskiego 10 wszedł mężczyzna z dużym młotem w ręku. Zażądał wydania kosztowności, groził dewastacją sklepu oraz okaleczeniem właściciela. Napastnik w tym czasie kopał w gabloty oraz inne elementy wyposażenia.
Sprawca nie był zamaskowany. Był to młody, wysoki i drobnej budowy ciała chłopak. Jubiler wyszedł za lady i wyprowadził napastnika ze sklepu i wezwał policję.
Odwaga właściciela uchroniła go przed stratami materialnymi. Policjanci z sekcji kryminalnej zabezpieczyli kilka śladów, które pozwolą na identyfikację napastnika. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.
Sprawca nie był zamaskowany. Był to młody, wysoki i drobnej budowy ciała chłopak. Jubiler wyszedł za lady i wyprowadził napastnika ze sklepu i wezwał policję.
Odwaga właściciela uchroniła go przed stratami materialnymi. Policjanci z sekcji kryminalnej zabezpieczyli kilka śladów, które pozwolą na identyfikację napastnika. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.




