Żołnierz I Brygady Logistycznej, mieszkaniec Włocławka, kombatant misji w Afganistanie zeznawał wczoraj przed bydgoską prokuraturą. Przesłuchiwany był przez tego samego prokuratora w podwójnej roli. Raz jako poszkodowany, a drugi raz jako oraz podejrzany w sprawie czynnej napaści na policjanta.
Samochód Emila P. został ostrzelany przez policjantów miesiąc temu na obwodnicy Bydgoszczy. Policjanci pomylili go ze złodziejem samochodów. Zdaniem żołnierza „mundurowi” wyglądali i postępowali jak przestępcy. Ubrani byli po cywilnemu i poruszali się nieoznakowanym wozem. Zachowywali się bardzo agresywnie i używali wulgarnych słów. Mężczyzna zadzwonił pod numer alarmowy. Gdy otrzymał potwierdzenie, że ścigają go policjanci wysiadł z samochodu. Został zakuty w kajdanki i odwieziony na komisariat. Usłyszał zarzuty czynnej napaści na policjanta, za co grozi 10 lat. Jednocześnie adwokat Emila P. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez funkcjonariuszy. Jeśli policjantom zostaną postawione zarzuty narażenia na szwank życia Emila P. oprócz odpowiedzialności karnej mogą zostać wyrzuceni z policji.
Zdaniem rzecznik prasowej KW Policji, Moniki Chlebicz policja popełniła przynajmniej dwa błędy. Pierwszy popełniła dyżurna, która zachowała się nieprofesjonalnie. Nie poinformowała żołnierza o działaniach prowadzonych przez policje na obwodnicy Bydgoszczy. Z kolei funkcjonariusze prowadzący nieoznakowany samochód nie powiadomili dyżurnego o rozpoczęciu pościgu.
Samochód Emila P. został ostrzelany przez policjantów miesiąc temu na obwodnicy Bydgoszczy. Policjanci pomylili go ze złodziejem samochodów. Zdaniem żołnierza „mundurowi” wyglądali i postępowali jak przestępcy. Ubrani byli po cywilnemu i poruszali się nieoznakowanym wozem. Zachowywali się bardzo agresywnie i używali wulgarnych słów. Mężczyzna zadzwonił pod numer alarmowy. Gdy otrzymał potwierdzenie, że ścigają go policjanci wysiadł z samochodu. Został zakuty w kajdanki i odwieziony na komisariat. Usłyszał zarzuty czynnej napaści na policjanta, za co grozi 10 lat. Jednocześnie adwokat Emila P. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez funkcjonariuszy. Jeśli policjantom zostaną postawione zarzuty narażenia na szwank życia Emila P. oprócz odpowiedzialności karnej mogą zostać wyrzuceni z policji.
Zdaniem rzecznik prasowej KW Policji, Moniki Chlebicz policja popełniła przynajmniej dwa błędy. Pierwszy popełniła dyżurna, która zachowała się nieprofesjonalnie. Nie poinformowała żołnierza o działaniach prowadzonych przez policje na obwodnicy Bydgoszczy. Z kolei funkcjonariusze prowadzący nieoznakowany samochód nie powiadomili dyżurnego o rozpoczęciu pościgu.





