sobota, 23 października 2010 20:00
O tym jak niebezpiecznie może być w autobusie wie większość osób, które miało wątpliwą przyjemność podróżować nim późnym wieczorem.
Do patrolu wspólnego policji i straży miejskiej w środę podszedł mężczyzna. Twierdził, że został uderzony w twarz w autobusie linii 64. W wyniku felernego ciosu stracił ząb. Poszkodowany wskazał posesję w pobliżu ulicy Markwarta, na której przebywał ów napastnik.
Okazało się, że w wyniku awantury, która rozegrała się w autobusie linii 64 poszkodowany został jeszcze jeden mężczyzna. Drugi ze świadków, który rozpoznał boksera, został dwukrotnie uderzony przez niego w twarz głową. Napastnik został ujęty przez funkcjonariuszy i przewieziony na komisariat.
Tekst
Agata Gryska
Zdjęcia
Radosław Sałaciński
| « poprzednia | następna » |
|---|