Show summary Hide summary
Prezydent Karol Nawrocki odmówił potwierdzenia wygaśnięcia kadencji członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, mimo że Sejm i Senat odrzuciły sprawozdanie Rady za 2025 rok. Decyzja prezydenta w praktyce utrzymuje dotychczasowy skład KRRiT i blokuje natychmiastowe skutki uchwał parlamentu.
Co zarzucił parlament?
Sejm i Senat wskazały kilka zarzutów wobec działalności Rady. Posłowie i senatorowie powoływali się na orzeczenia sądów administracyjnych, które miały wykazać bezczynność i przewlekłość postępowań związanych z rozdysponowywaniem środków z opłat abonamentowych.
W wypadku w Jurkowie zginął ks. Stanisław Opocki, krajowy duszpasterz Romów
Polska 2050: Śliz przedstawia strategię wobec Hołowni, uchylenia immunitetu i nadchodzących wyborów

- Wyroki sądów administracyjnych dotyczące opóźnień w działaniu Rady.
- Stwierdzone przez parlament rażące naruszenia prawa w niektórych procedurach.
- Brak reakcji na skargi związane z mową nienawiści w mediach.
- Niewystarczające egzekwowanie opłat koncesyjnych, ze wskazaniem na sprawę TV Republika.
Przepisy i rola prezydenta
Zgodnie z obowiązującym prawem odrzucenie sprawozdania przez obie izby parlamentu powinno skutkować wygaśnięciem kadencji wszystkich członków Rady. W praktyce jednak ten skutek następuje dopiero po podpisaniu stosownego aktu przez głowę państwa.
Prezydent Nawrocki oświadczył, że nie akceptuje argumentacji zawartej w uchwałach Sejmu i Senatu, dlatego nie złożył podpisu potwierdzającego wygaśnięcie kadencji. Bez tej decyzji formalne rozwiązanie Rady nie wchodzi w życie.
Jakie ma to znaczenie i jakie precedensy istnieją?
Skutek jest jednoznaczny: członkowie KRRiT pozostają na stanowiskach, dopóki prezydent nie podejmie innej decyzji. To tym samym przesuwa rozstrzygnięcie sporu między parlamentem a Radą z powrotem na pole polityki wykonawczej.

Podobna sytuacja miała miejsce także w ubiegłym roku, gdy prezydent również nie podpisał aktu wygaszającego kadencję Rady, mimo odrzucenia jej sprawozdania przez obie izby. W historii KRRiT do tej pory tylko raz doszło do rozwiązania Rady w wyniku takiego procesu — w 2010 roku, po decyzji podpisanej przez ówczesnego prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Co dalej?
Dalszy rozwój wydarzeń zależy od kolejnych kroków prezydenta oraz działań parlamentu. Do czasu ewentualnego podpisu dokumentu przez głowę państwa Radzie przysługuje pełnienie obowiązków członkowskich.












