Show summary Hide summary
Prezydent Karol Nawrocki przekazał premierowi Donaldowi Tuskowi sprzeciw wobec kandydatury płk. Tomasza Jackowicza na stanowisko komendanta Służby Ochrony Państwa. Informację podał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, wskazując jednocześnie, że decyzja ma bezpośrednie znaczenie dla kierowania formacją chroniącą najwyższe osoby w państwie.
Prezydenckie stanowisko i prawne ramy
Leśkiewicz poinformował na platformie X, że Prezydent RP, działając na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy z 8 grudnia 2017 r. o Służbie Ochrony Państwa, przesłał do Prezesa Rady Ministrów negatywne stanowisko w sprawie powołania płk. Tomasza Jackowicza.
W wypadku w Jurkowie zginął ks. Stanisław Opocki, krajowy duszpasterz Romów
Polska 2050: Śliz przedstawia strategię wobec Hołowni, uchylenia immunitetu i nadchodzących wyborów

Przypomniał przy tym, że zgodnie z ustawą to premier, na wniosek ministra właściwego do spraw wewnętrznych i po uzgodnieniu z prezydentem, powołuje i odwołuje komendanta SOP. Według rzecznika kandydatura Jackowicza nie otrzymała takiego uzgodnienia.
Leśkiewicz dodał, że głowa państwa jest gotowa poprzeć kandydata, który gwarantuje profesjonalne i stabilne kierownictwo formacją odpowiedzialną za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
Ostra reakcja ministra
Na informację zareagował szef MSWiA Marcin Kierwiński. W opublikowanym wpisie na platformie X ocenił, że prezydent blokuje powołanie Jackowicza i skrytykował działania głowy państwa, które jego zdaniem wprowadzają zamieszanie przy obsadzaniu kluczowych stanowisk.
Kierwiński napisał też o skutkach tej sytuacji dla funkcjonowania resortów i instytucji współpracujących z SOP, podkreślając, że mimo trudności rząd będzie kontynuować działania porządkowe.
Poprzednie decyzje kadrowe w SOP
W połowie września prezydencki rzecznik poinformował, że Karol Nawrocki zgodził się na odwołanie gen. bryg. Radosława Jaworskiego ze stanowiska komendanta SOP. Decyzja zapadła po rozmowach z gen. Jaworskim i w związku z niemożliwością wykonywania przez niego obowiązków wynikającą z decyzji szefa MSWiA.
Leśkiewicz zaznaczył przy tym, że bezpośrednią odpowiedzialność za stan formacji ponosi nadzorujący ją minister spraw wewnętrznych i administracji.
Przyczyny wcześniejszych zawieszeń i zmiany pełniących obowiązki
MSWiA poinformowało w połowie stycznia 2026 r. o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec gen. Jaworskiego. Został on zawieszony, a jego obowiązki tymczasowo przejął płk Tomasz Jackowicz. W lipcu pełnienie obowiązków powierzone zostało płk. Maciejowi Lewińskiemu.
Sprawa była powiązana ze zgłoszoną kradzieżą samochodu należącego do rodziny premiera Donalda Tuska, do której doszło we wrześniu ub.r. Z miejsca zdarzenia skradziono Lexusa. Po incydencie odwołano dyrektora i wicedyrektora biura ochrony premiera. Gen. Jaworski najpierw wziął zaległy urlop, a potem zwolnienie lekarskie. Minister Kierwiński poprosił SOP o raport i szczegółowe informacje w tej sprawie.
Audyty i dalsze przetasowania kadrowe
Na początku lutego MSWiA potwierdziło odwołanie czterech dyrektorów kluczowych pionów SOP oraz jednego zastępcy. Resort tłumaczył te ruchy wynikami audytu zamówionego w formacji, który jego rzeczniczka określiła jako miażdżący.

Równocześnie zawieszono funkcjonariusza, niepełniącego funkcji kierowniczej, któremu zarzucono naruszenie etyki — w tym kierowanie gróźb wobec dziennikarza. Wobec tej osoby prowadzono postępowanie wyjaśniające od października ubiegłego roku, a następnie wszczęto postępowanie dyscyplinarne. SOP zgłosiła w tej sprawie również zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.
Skąd pochodzi SOP i kogo chroni?
Służba Ochrony Państwa została powołana ustawą z 8 grudnia 2017 r. i od 1 lutego 2018 r. zastąpiła Biuro Ochrony Rządu. Jej zadaniem jest zapewnianie bezpieczeństwa m.in. prezydentowi, marszałkom Sejmu i Senatu, premierowi, wicepremierom, ministrom spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych, byłym prezydentom oraz osobom i obiektom, które ustawa wskazuje jako podlegające ochronie ze względu na dobro państwa.












