Show summary Hide summary
Polski Komitet Olimpijski znalazł się w głębokim kryzysie finansowym i organizacyjnym. Po wtorkowym posiedzeniu prezydium ujawniono szczegóły zadłużenia i plan terminowego głosowania nad przyszłością prezesa. Decyzja zapadnie na najbliższym posiedzeniu zarządu.
Informacja i termin decyzji
W komunikacie zamieszczonym 8 września 2026 r. prezydium PKOl wyznaczyło posiedzenie Zarządu na poniedziałek 14 września o godz. 13:00. Rekomenduje ono przyjęcie wykładni art. 21 Statutu PKOl, która przewiduje powierzenie obowiązków prezesa jednemu z wiceprezesów do końca kadencji, jeśli obecny prezes nie będzie mógł pełnić funkcji.
Prywatne kapsuły zamiast kuszetek wywołały podziały wśród miłośników kolei
Andrzej Wajda uznawany za filar III Rzeczypospolitej
Co odkryto na posiedzeniu prezydium
Spotkanie prezydium odbyło się 11 dni po aresztowaniu prezesa Radosława Piesiewicza, któremu postawiono zarzuty; prokuratura wniosła, aby spędził w areszcie trzy miesiące. Posiedzenie trwało około trzech godzin. Kamer i dziennikarzy było wiele, a za kulisami działacze rozmawiali anonimowo o stanie organizacji.

Uczestnicy przyznają, że sytuacja finansowa jest trudna. W grę wchodzą zaległości, niewyjaśnione faktury i koszty stałe. Koszt bieżącego funkcjonowania PKOl oceniany jest na około niecały milion złotych miesięcznie, czyli ponad 10 mln zł rocznie.
Różne oceny horyzontu płynności
W środowisku pojawiają się sprzeczne oceny. Niektórzy działacze przekonywali, że fundusze pozwolą na działalność tylko do końca roku. Inny głos, reprezentowany po prezydium przez Adama Korola, brzmiał ostrożniej: środki wystarczą jedynie do końca miesiąca, a potem sytuacja może się pogorszyć.
Co najbardziej zaskoczyło prezydium
Jednym z newralgicznych wątków okazały się umowy leasingowe na samochody. Uczestnicy spotkania mówią o niewspółmiernym obciążeniu budżetu i wielu fakturach podpisywanych przez prezesa. Według relacji niektórych działaczy część dokumentów trafiała na jego biurko i oczekiwała na zatwierdzenie.

W efekcie w kolejce do rozdziału środków czekają poszczególne dyscypliny: rugby, wioślarstwo, gimnastyka, taekwondo oraz inne sekcje domagające się wsparcia.
Podział w prezydium i skala żądań odwołania
Z grona 16 osób obecnych na posiedzeniu tylko cztery jednoznacznie opowiedziały się za odwołaniem prezesa. Inni albo milczeli, albo bronili zasadę domniemania niewinności. Nie brakowało też twardych ocen i prawnych ostrzeżeń dotyczących ryzyka procedury odwoławczej.
Kandydaci na pełniącego obowiązki i ich szanse
Jeżeli zarząd przyjmie rekomendację art. 21, obowiązki prezesa mógłby przejąć któryś z wiceprezesów. Wśród nich wymieniano: Tomasza Chamerę, Otylię Jędrzejczak, Mariana Kmitę, Adama Konopkę, Adama Korola, Mieczysława Nowickiego, Henryka Olszewskiego i Andrzeja Suprona.
Na giełdzie nazwisk najwyżej oceniani są Chamera, Kmita i Korol. Piesiewicz wcześniej wskazał Nowickiego jako osobę zastępującą go, ale nie wiadomo, czy sam Nowicki ma ambicje przyjąć tę funkcję. Żaden z wymienionych oficjalnie nie zadeklarował chęci objęcia tymczasowego steru PKOl.
Skala problemów dla tymczasowego zarządu
Działacze nie podają publicznie pełnej kwoty zadłużenia, choć nieoficjalnie mówi się o niedoborach rzędu 1–2 mln zł. Kto obejmie obowiązki prezesa, natychmiast stanie przed koniecznością „łatania dziur” w budżecie, bez jasnego źródła dodatkowych środków.
W kuluarach toczą się już rozmowy o poparciu, a niektórzy wiceprezesi mieli przychodzić wcześniej do siedziby PKOl, aby przekonywać do swojej kandydatury. Jednocześnie część środowiska podkreśla, że misja jest niewdzięczna i obarczona dużym ryzykiem politycznym oraz finansowym.
Co dalej
Do poniedziałkowego posiedzenia Zarządu PKOl nic nie jest przesądzone. Najbliższe decyzje będą kluczowe dla stabilności instytucji i sposobu zabezpieczenia działalności sportowej w najbliższych miesiącach. Dyskusja o finansach i personalnych rozwiązaniach dopiero się zaczyna.












