Kolejna rozprawa, ale z nietypowym finałem
- Napisał Radosław Sałaciński
Przed sądem stanęli kolejni uczestnicy burdy na stadionie w trakcie meczu Zawisza Bydgoszcz - Widzew Łódź.
Oskarżenie złożyło wniosek o ukaranie z artykułu 60. ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych - "Kto w czasie trwania masowej imprezy sportowej, w tym meczu piłki nożnej, wdziera się na teren, na którym rozgrywane są zawody sportowe, albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie opuszcza."
Sędzia Małgorzata Krzyżanowska zaprezentowała zapis z monitoringu, który prezentował kibiców stojących przed bramą główną stadionu przy Gdańskiej 163 o godzinie 16:55. Ma to znaczenie, ponieważ kibic, który zasiada na ławie oskarżonych ma bilet z wbitą godziną 16:45. Prawdopodobnie nie zgodne są godziny wprowadzone do któregoś z systemów. To musi ustalić sąd przed kolejną rozprawą. Jednak jakość samego nagrania pozostawia wiele do życzenia.
Niestety nie ma możliwości odtworzenia zapisu z kamer zamontowanych w kołowrotkach zamontowanych w bramach, bo te podobno nie działały tego dnia.
Kluczowym elementem jest oświadczenie CWZS Zawisza Bydgoszcz, które poinformowało sąd o modernizacji monitoringu. Przypadało ono na okres w którym odbył się wspomniany mecz. Jako pierwsi potwierdziliśmy informacje kibiców klubu Zawisza Bydgoszcz, że nie ma całości nagrań z meczu Zawisza Bydgoszcz - Widzew Łodź.
Więcej informacji na ten temat (TUTAJ).
Ostateczny wyrok zapadnie w najbliższych dniach. Do sprawy wrócimy.









