Potwierdziły się podejrzenia kibiców. Części monitoringu nie ma!
- Napisał Radosław Sałaciński
Na jaw wyszły nowe fakty w sprawie burdy na stadionie w trakcie meczu Zawisza Bydgoszcz - Widzew Łódź. Okazało się, że części nagrań z monitoringu jest nie do odtworzenia!
Podejrzenia kibiców klubu Zawisza Bydgoszcz potwierdziły się. Na meczu w trakcie którego kibic z Inowrocławia stracił oko nie wszystkie nagrania z kamer są do odtworzenia! - Nagrania z monitoringu na stadionie obsługiwane są przez firmę Mega Soft. Jest ona upoważniona do obsługi sprzętu rejestrującego wydarzenia na naszym obiekcie - powiedział Paweł Kowalski, rzecznik CWKS Zawisza Bydgoszcz.
- Nasza firma przekazała całe urządzenia rejestrujące policji. Żadnych kopii nie wykonywaliśmy. Całość została spakowana i przekazana funkcjonariuszom - mówi pracownik firmy obsługującej monitoring.
- Materiały, które otrzymaliśmy nie zawierają kompletu nagrań. Wiemy, że nie wszystko jesteśmy w stanie odtworzyć. Zawiodła technika, ale ilość materiału, który mamy wystarczy do zatrzymania sprawców - mówi Monika Chlebicz, rzecznik kujawsko - pomorskiej policji.
Zobacz materiał na temat kolejnych wyroków na kibicach Zawiszy Bydgoszcz. Czytaj wicej...









