Wracający z Grudziądza bydgoszczanin nie zastosował się do znaku ustąp pierwszeństwa. Przeciął drogę Bydgoszcz - Wąbrzeźno w Dąbrowie Chełmińskiej wjeżdżając swoim peugeotem 206 pod koła mercedesa sprintera. Siła uderzenia była ogromna. Pojazd kilkakrotnie się obrócił po czym zatrzymał się na drzewie. Sprawa, a zarazem jedyny poszkodowany w wypadku to 32-letni mieszkaniec Bydgoszczy od kilku lat prowadzący swój biznes w Grudziądzu. - Podróżował tą drogą wielokrotnie. Tego dnia prawdopodobnie jechał "na pamięć" - mówi brat sprawcy.
Kierowca peugeota został przewieziony do szpitala na badania. Jego zdrowiu nic nie zagraża.
W tym miejscu dochodziło już do wielu poważnych wypadków. Jednym z najgłośniejszych było zderzenie samochodu ciężarowego z rejsowym autobusem. Zginęła wtedy jedna osoba, a 14 zostało rannych.
- Nie wiem co musi się tu jeszcze wydarzyć, aby ktoś pomyślał o sygnalizacji świetlnej. To naprawdę niebezpieczne miejsce - mówi obserwujący zdarzenie Mirosław.
Kierowca peugeota został przewieziony do szpitala na badania. Jego zdrowiu nic nie zagraża.
W tym miejscu dochodziło już do wielu poważnych wypadków. Jednym z najgłośniejszych było zderzenie samochodu ciężarowego z rejsowym autobusem. Zginęła wtedy jedna osoba, a 14 zostało rannych.
- Nie wiem co musi się tu jeszcze wydarzyć, aby ktoś pomyślał o sygnalizacji świetlnej. To naprawdę niebezpieczne miejsce - mówi obserwujący zdarzenie Mirosław.





