02. Listopad 2012

RSS Facebook Twitter   

Wygrał proces z telemarketerem
0 komentarzy Napisz komentarzFilmGaleriaDrukujPoleć ten artykuł
Wtorek, 30. Październik 2012 12:37    autor: Agata Sałacińska    kategoria: Wydarzenia
Bydgoszcz
Fot. sxc.hu
Wkurza cię ciągle dzwoniący telemarketer - pozwij go.
Czy życzy sobie Pan/Pani kołdrę z owczej wełny w super promocji, a może płyn do prania kołdry z owczej wełny, nie? To mamy jeszcze w ofercie krem wyszczuplający, pas lub tabletki. A może kurs językowy angielski, niemiecki, hiszpański? Nie dzisiaj? To może jutro zadzwonię. Nawet jeśli powiesz nie, to i tak zadzwoni. Życie telemarketera nie jest łatwe, ale życie osób nękanych takimi telefonami również nie. Przez telefon można załatwić wszystko, najlepiej coś dla telefonu: obniżkę abonamentu, darmowe minuty lub skorzystać z jeszcze innej niepowtarzalnej oferty.

Są tacy, co nie odbierają telefonu z nieznanym numerem, rzucają słuchawką na pierwsze słowa niechcianej oferty lub nawet rezygnują z telefonu stacjonarnego. Pewien Brytyjczyk poszedł o krok dalej. Richard Herman postanowił nagrać wszystkie rozmowy, zliczyć czas ich trwania i zażądać 10 funtów z każdą minutę niechcianej rozmowy. Tłumacząc, że to rekompensata za jego zmarnowany czas i notoryczne przerywanie jego pracy. Do wejścia na drogę sądową zmobilizowała go firma, która pomimo ciągłych zapewnień, że Brytyjczyk nie skorzysta z ich oferty nie przestawała dzwonić. Oczywiście zarząd firmy nie zgodził się na wypłacenie odszkodowania. Sąd jednak wydał wyrok skazujący i Richard Herman otrzymał rekompensatę w wysokości 195 funtów z 19,5 minuty rozmowy. Teraz na swojej stronie internetowej namawia innych do pozywania firm telemarketingowych.
 
Przeczytano ten artykuł 165 razy
 
 
Komentarze
 
 

Udostępnij ten artykuł
Add to Google Buzz Add to FaceBook






Napisz komentarz
<< Jak kuszą nas pracodawcy? Bydgoszcz wspiera biznes! >>  
Realizzazione CMS