Młody, 21-letni mężczyzna prowadząc volkswagena golfa wjechał przed godziną 20 na skrzyżowanie ulic Fordońskiej i Inflanckiej (dawniej Pilickiej) mimo świecącego się czerwonego sygnalizatora. Ze sporą prędkością uderzył w prawidłowo poruszający się pojazd straży miejskiej przecinając pas ulicy Fordońskiej w kierunku Torunia. Fiat został uderzony w prawy bok. Energia uderzenia zepchnęła pojazd na pobocze. W wypadku najbardziej ucierpiał podróżujący fiatem doblo strażnik miejski. Jego stan był bardzo ciężki. - W wyniku odniesionych ran zmarł w szpitalu, 53-letni Krzysztof Kantowicz. W Staży Miejskiej pracował od 1 lipca 1994 roku. Pozostawił żonę i dwójkę dorosłych dzieci - syna i córkę. Pozostali strażnicy z mniejszymi obrażeniami zostali przetransportowani do bydgoskich lecznic - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik Straży Miejskiej w Bydgoszczy. Przyczyny wypadku zbada policja. Pojazd, którym podróżowali strażnicy to zakupiony jeden z dwóch nowych fiatów doblo. Czterej strażnicy miejscy prowadzili w tym rejonie rutynowy patrol.
- Kierowcy obu aut byli trzeźwi. Ostateczne okoliczności tego tragicznego w skutkach wypadku wyjaśni śledztwo, które prowadzić będą, pod nadzorem prokuratora, kryminalni z komendy miejskiej - mówi Kamila Ogonowska z Zespółu Prasowego KWP w Bydgoszczy.
- Kierowcy obu aut byli trzeźwi. Ostateczne okoliczności tego tragicznego w skutkach wypadku wyjaśni śledztwo, które prowadzić będą, pod nadzorem prokuratora, kryminalni z komendy miejskiej - mówi Kamila Ogonowska z Zespółu Prasowego KWP w Bydgoszczy.




