Do tragedii doszło wczoraj, w pobliżu skrzyżowania ulic Kormoranów i Kolbego. Pasażer który wysiadł z pojazdu dostał się pod tylne koła ruszającego z przystanku autobusu. Mężczyzna poniósł śmierć na miejscu.
- Kierowca autobusu linii 71 wyjeżdżał zatoczki. Jak zwykle odruchowo sprawdził, czy nikt nie stoi koło drzwi. Po ich zamknięciu włączył się do ruchu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna który zginął, wysiadł z autobusu na tym przystanku. Z niewyjaśnionych przyczyn przewrócił się. Wpadł pod tylne koła i zginął na miejscu. W chwili obecnej nie są znane jego personalia o raz nie wiadomo czy był trzeźwy. Kierowca autobusu linii 71 przeszedł pozytywnie badanie alkomatem. Przyczyny wypadku bada policja pod nadzorem prokuratury - mówi Przemysław Słomski z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy.
- Kierowca autobusu linii 71 wyjeżdżał zatoczki. Jak zwykle odruchowo sprawdził, czy nikt nie stoi koło drzwi. Po ich zamknięciu włączył się do ruchu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna który zginął, wysiadł z autobusu na tym przystanku. Z niewyjaśnionych przyczyn przewrócił się. Wpadł pod tylne koła i zginął na miejscu. W chwili obecnej nie są znane jego personalia o raz nie wiadomo czy był trzeźwy. Kierowca autobusu linii 71 przeszedł pozytywnie badanie alkomatem. Przyczyny wypadku bada policja pod nadzorem prokuratury - mówi Przemysław Słomski z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy.




