Tradycyjnie smacznie - konkurs!

Tradycyjnie smacznie - konkurs! Pyszne dania kujawskiej kuchni przygotowywane według tradycyjnej receptury znajdziesz w Stolnicy Kujawskiej.

Katyń - pamiętamy

Katyń - pamiętamy Po 71 latach od mordu polskich oficerów w Katyniu zorganizowano wojewódzkie obchody rocznicowe na bydgoskim Starym Rynku.

Najwyższy most w Polsce

Najwyższy most w Polsce Nabierają tempa prace przy budowie jednego z najwyższych mostów drogowych w Polsce. Pylon na trasie uniwersyteckiej będzie miał 70 metrów wysokości.

Tajemnica ukryta pod ziemią

Tagi:

Niewielka wieś Krąpiewo niedaleko Koronowa. Od głównej drogi, wiedzie w las betonowa ścieżka. Przez prawie dwadzieścia lat nikt nie wiedział co się tam znajduje. Niedawno okazało się, że było to zapasowe stanowisko kierowania wojsk lotniczych. W 1982 roku Dowództwo Układu Warszawskiego podjęło decyzję o budowie nowoczesnego bunkra. Miały się w nim znajdować urządzenia umożliwiające żołnierzom komunikację, nawet w przypadku ataku nuklearnego.
Do wsi zaczęli przyjeżdżać wojskowi  i wozy z ciężkim sprzętem. Powstał głęboki na osiem metrów wykop. Wszystko odbywało się pod przykrywką budowy nowego, głębinowego punktu poboru wody. Na powierzchni widoczny był tylko niewielki, parterowy budynek. Z daleka wyglądał jak hydrofornia. Nikt nie mógł się niczego domyślać. Tylko trzy pierścienie ogrodzenia mogły wzbudzać podejrzenia mieszkańców. Na jednym z nich do dziś wisi informacja, że obiekt jest strzeżony elektronicznie. Na drugim wisiały imponujące izolatory, ostrzegające o wielkości napięcia prądu, jaki płynie przez kolczaste druty.

  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  • Click to open image!
  •  

W 2004 roku wojsko postanowiło pozbyć się całego kompleksu zabudowań. Koszty utrzymania bunkrów  były zbyt duże, a zastosowana technologia przestarzała. Przez sześć lat nieruchomości nie udawało się sprzedać. Dopiero w maju 2010 roku stworzono tutaj Centrum Militarne Krąpiewo i pozwolono turystom zwiedzać ukrytą pod ziemią tajną niegdyś bazę wojskową.

Do bunkra wchodzi się przez specjalne, ważące ponad dwie tony ołowiane drzwi. Żołnierz aby dostać się do środka musiał przejść kolejno przez trzy śluzy powietrzne. Wszystko po to, by w razie ataku nuklearnego, nie wpuścić do wnętrza skażonego powietrza. Niestety  większość pomieszczeń wojsko pozbawiło wszelkich urządzeń technicznych. Możemy się tylko domyślać, jak kiedyś wyglądało wyposażenie. Sercem bazy była dyspozytornia. Znajdowało się w niej główne centrum dowodzenia. Całą ścianę zajmuje tablica rozdzielcza z kolorowymi kontrolkami. Można było na niej monitorować każde pomieszczenie z osobna. Obok dyspozytorni znajduje się licząca kilkaset metrów kwadratowych sala nadajników i odbiorników. Tutaj znajdowały się wszystkie urządzenia teletransmisyjne. Zamontowane w nich lampy radiowe wytwarzały bardzo dużo ciepła. Chłodzenie powietrza musiało odbywać się nieprzerwanie przez cała dobę. W razie awarii linii energetycznych, zasilanie w energię elektryczną zapewniało pięć agregatów prądotwórczych. Ich łączna moc wynosi prawie jeden megawat. Są to wymontowane z czołgów silniki diesla. W ciągu godziny pracy zużywają 80 litrów ropy. Żeby zabezpieczyć dla nich zapas paliwa, wybudowano dwa zbiorniki o pojemności 50 tysięcy litrów.

W bunkrze znajduje się niesamowita plątanina kabli. Wystarczyłaby jedna mała iskra i wszystko mógłby stanąć w ogniu. Dlatego przygotowano specjalny system przeciwpożarowy. W oddzielnej komorze znajdują się butle z halonem. W razie jakiegokolwiek zaprószenia ognia, automatycznie odcinany był dopływ tlenu. Do zagrożonego pomieszczenia wtłaczany był gaz neutralizujący. Na wypadek chemicznego lub promieniotwórczego skażenia środowiska w bunkrze przygotowany był zapas tlenu. W ramach oszczędności byłby dostarczany tylko do dwóch pomieszczeń, w których pracowała obsługa. Pozwalało to na funkcjonowanie bunkra przez 14 dni. Przez ten czas obsługa mogła żyć w całkowitym odcięciu od świata zewnętrznego. Powietrze w butli było przechowywane pod ciśnieniem 160 atmosfer. Ponowne napełnianie pojemników trwało cały tydzień.
Skoro wojsko wybudowało nowoczesny bunkier, dlaczego zamiast ewentualnie zmienić zastosowaną technologię, postanowiono sprzedać cały obiekt? - Wszystkie funkcje, jakie 20 lat temu spełniało to stanowisko kierowania, obsługiwane przez kilkunastu ludzi, dziś może wykonać jeden oficer. Wystarczy mu do tego osobisty laptop – odpowiada emerytowany wojskowy, pracujący niegdyś w Krąpiewie.

Centrum Militarne Krąpiewo dynamicznie się rozwija. Dla miłośników wojskowości, przygotowano 132 miejsca noclegowe w dużych namiotach. Na powierzchni 21 hektarów organizowane są zawody w paintballu. Można również pojeździć wojskowymi pojazdami lub quadami. W trzeci weekend września odbywają się tu festyny militarne.

 

Tekst
Agata Gryska

Zdjęcia
Radosław Sałaciński

Podobne artykuły