10. Marzec 2012

RSS Facebook Twitter   

Wtorek, 06. Marzec 2012 15:47

Studnia bez dna

Redaktor:  Miłosz Sałaciński
Studnia bez dna
Nagminnie giną żeliwne studzienki kanalizacyjne z budowy przy ulicy Jeździeckiej.
- To co się dzieje przy ulicy Jeździeckie przechodzi ludzkie pojęcie! W ciągu ostatnich czterech miesięcy skradziono ponad 30 przykryw studzienek kanalizacyjnych. Bezczelność złodziei nie zna granic. W studzienkach zlokalizowanych w pobliżu lasu przykrywy znikały wielokrotnie. Po zabezpieczeniu założonym rano, po południu nie było już śladuinformuje Alicja Gołata z MWiK.

- Żeliwna przykrywa waży około 50- 60 kg. Za pociętą na kawałki , skup zapłaci około 50 złotych. Ja w moim punkcie nie przyjąłbym takiego podejrzanego złomu. Widocznie są jednak tacy, którzy dla pieniędzy kupią wszystko - mówi Dominik W. z Fordonu .

- Oryginalna pokrywa kosztuje 505 złotych. Łatwo policzyć , jakie straty ponosimy jako wykonawca. Studzienki monitorujemy na bieżąco. Pomimo to pod koniec ubiegłego roku do niezabezpieczonej studzienki wpadł jeden z okolicznych mieszkańcówżali się Monika Grzempa, inżynier budowy z PPB „Glob” .

Przy ulicy Jeździeckiej na zlecenie MWiK prowadzi prace Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Budowlane „Glob”. Zakres robót obejmuje kanalizację sanitarną oraz wykonanie nawierzchni pobliskich ulic. Otwory okradanych studzienek przykrywane są prowizorycznie betonowymi płytami. Niebezpieczne miejsca oznaczane są pachołkami. Polica jest w tej sprawie bezsilna. Pomimo częstego patrolowania okolicy, nie natrafiono na rabusiów. Nie przyniosło również skutku monitorowanie skupów surowców wtórnych.