Bydgoscy ekolodzy są przeciwni budowie spalarni śmieci na bydgoskich Kapuściskach.
W programie TVP Bydgoszcz „Rozmowa Dnia” zastępca Prezydenta Bydgoszczy Grażyna Ciemniak uznała, że stanowisko ekologów ma podłoże polityczne. Bydgoskie Forum Ekologiczne wraz z Klubem Radnych SLD zwołało konferencję prasową, na której przedstawiło zarzuty wobec projektu. Marek Zientak z Bydgoskiego Koła Ekologicznego stwierdził jednak, że koło tylko poszukuje ugrupowań, które poprą stanowisko ekologów. Przypomniał, że zwołano konferencję także z Klubem Radnych PiS. Głównym zarzutem wobec spalarni jest możliwość zanieczyszczenia powietrza i narażenie mieszkańców Bydgoszczy na choroby typu astma, rak płuc. Ponadto sami mieszkańcy Kapuścisk nie są przekonani co do kwestii jej budowy. „Do tej pory na Kapuściskach nie było żadnego spotkania, konsultacji społecznych. To politycy wymyślili spalarnię, to politycy ją forsują” - stwierdził. Zastępca Prezydenta oceniła, że spalarnia nie stanowi zagrożenia dla zdrowia mieszkańców naszego miasta, ponieważ musi ona spełniać unijne normy ochrony środowiska. „Ten projekt uzyskał pozytywną ocenę oddziaływania na środowisko. Jest decyzja środowiskowa. Musi spełnić wszystkie wymagania określone w dyrektywach Unii Europejskiej. I to jest podstawowy warunek specyfikacji” - stwierdziła pani Prezydent.
W programie TVP Bydgoszcz „Rozmowa Dnia” zastępca Prezydenta Bydgoszczy Grażyna Ciemniak uznała, że stanowisko ekologów ma podłoże polityczne. Bydgoskie Forum Ekologiczne wraz z Klubem Radnych SLD zwołało konferencję prasową, na której przedstawiło zarzuty wobec projektu. Marek Zientak z Bydgoskiego Koła Ekologicznego stwierdził jednak, że koło tylko poszukuje ugrupowań, które poprą stanowisko ekologów. Przypomniał, że zwołano konferencję także z Klubem Radnych PiS. Głównym zarzutem wobec spalarni jest możliwość zanieczyszczenia powietrza i narażenie mieszkańców Bydgoszczy na choroby typu astma, rak płuc. Ponadto sami mieszkańcy Kapuścisk nie są przekonani co do kwestii jej budowy. „Do tej pory na Kapuściskach nie było żadnego spotkania, konsultacji społecznych. To politycy wymyślili spalarnię, to politycy ją forsują” - stwierdził. Zastępca Prezydenta oceniła, że spalarnia nie stanowi zagrożenia dla zdrowia mieszkańców naszego miasta, ponieważ musi ona spełniać unijne normy ochrony środowiska. „Ten projekt uzyskał pozytywną ocenę oddziaływania na środowisko. Jest decyzja środowiskowa. Musi spełnić wszystkie wymagania określone w dyrektywach Unii Europejskiej. I to jest podstawowy warunek specyfikacji” - stwierdziła pani Prezydent.




