Do śmiertelnego potrącenia pieszego doszło na trasie krajowej nr 5 w miejscowości Osielsko w pobliżu stacji paliw. Wypadek miał miejsce po godzinie 20.
- Denatem jest się 57-letni mężczyzna. W momencie przybycia mundurowych na miejsce zdarzenia już nie żył. Dochodzenie wykaże, czy denat leżał na szosie od dłuższej chwili, a kierowca toyoty chciał go tylko ominąć. Trasa została zamknięta na około trzy godziny. Cały ruch został skierowany przez Niemcz. W chwili obecnej nie znany jest stan osób poszkodowanych w tym zdarzeniu. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratury. Dochodzenie ustali, jak doszło do tego tragicznego wypadku – informuje Kamila Ogonowska z Zespołu Prasowego KW Policji w Bydgoszczy.
- Jadący w stronę Bydgoszczy kierowca toyoty corolla chcąc prawdopodobnie uniknąć potrącenia pieszego skręcił gwałtownie na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do czołowego zderzenia ze skodą felicją jadącą w kierunku Gdańska. Trzy osoby, kierowca toyoty oraz kierowca i pasażer skody zostały przewiezione do szpitala. W celu uwolnienia podróżnych konieczne okazało się użycie nożyc do cięcia blachy – informuje oficer dyżurny MSK PSP w Bydgoszczy, ogniomistrz Jacek Rosiński.
- Denatem jest się 57-letni mężczyzna. W momencie przybycia mundurowych na miejsce zdarzenia już nie żył. Dochodzenie wykaże, czy denat leżał na szosie od dłuższej chwili, a kierowca toyoty chciał go tylko ominąć. Trasa została zamknięta na około trzy godziny. Cały ruch został skierowany przez Niemcz. W chwili obecnej nie znany jest stan osób poszkodowanych w tym zdarzeniu. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratury. Dochodzenie ustali, jak doszło do tego tragicznego wypadku – informuje Kamila Ogonowska z Zespołu Prasowego KW Policji w Bydgoszczy.
- Jadący w stronę Bydgoszczy kierowca toyoty corolla chcąc prawdopodobnie uniknąć potrącenia pieszego skręcił gwałtownie na przeciwny pas ruchu. Doprowadził do czołowego zderzenia ze skodą felicją jadącą w kierunku Gdańska. Trzy osoby, kierowca toyoty oraz kierowca i pasażer skody zostały przewiezione do szpitala. W celu uwolnienia podróżnych konieczne okazało się użycie nożyc do cięcia blachy – informuje oficer dyżurny MSK PSP w Bydgoszczy, ogniomistrz Jacek Rosiński.






