sobota, 22 października 2011 18:30
Grupa studentów-seniorów z Uniwersytetu Medycznego Trzeciego wieku zwiedzała elektrownię wodną firmy "Mewat" oraz jaz walcowy przy torze regatowym.
Pierwszą, niewielką elektrownię wodną w Brdyujściu wybudowano w latach 1903-1906. Powstała przy istniejącym już jazie Czersko Polskie. Służyła spiętrzeniu wód Brdy i produkowała energię elektryczną. Prąd służył do oświetlenia budynku technicznego i do obsługi jazu oraz śluz. W takim układzie elektrownia pracowała do 1965 r.
-
W 1985 r. obiekt przebudowała i uruchomiła ponownie spółka "Mewat". Elektrownia obok wytwarzania energii oczyszcza również mechanicznie wody wpływające z Brdy do Wisły. Przed wlotami do turbin działa system krat i czyszczarek mechanicznych. Poza tym nasza rola polega na utrzymywaniu stałego poziomu wody w Brdzie. Ochraniamy przy okazji zabytkowy jaz walcowy- informuje inżynier Piotr Molenda, kierownik elektrowni.
-
Rodzina uważa, że po przejściu na emeryturę odezwało się we mnie ADHD. Nie mogę spokojnie usiedzieć na miejscu. Co tydzień staram się poznawać jakieś ciekawe zakamarki naszego miasta. Wycieczka do jazu i elektrowni w Czersku Polskim była dla mnie szczególnie interesująca. Całe życie przepracowałem w styczności z prądem elektrycznym. Nie mogłem wyjść z podziwu, że generatory wyprodukowane w latach dwudziestych minionego wieku, pracują do dnia dzisiejszego. Działający jaz walcowy, to jedyna tego typu budowla na świecie. Budowniczowie tej konstrukcji zasługują na wielkie uznanie –
mówi z pasją student-senior, Andrzej Bohatyrewicz.