23. Styczeń 2012

RSS Facebook Twitter   

Czwartek, 19. Styczeń 2012 18:16

Sąd posłucha Osucha?

Napisane przez  Stanisław Gazda
Sąd posłucha Osucha?
Radosław Osuch, właściciel WKS Zawisza pozwie do sądu członków byłego zarządu piłkarskiej spółki za ćwierć miliona złotych starego długu, który sam musiał spłacić. Zapowiedział też, że jest po rozmowach z piłkarzem europejskiego formatu. Jeśli trafi do Zawiszy, to będzie największy transfer tej zimy w naszym kraju.

Właściciel beniaminka konferencję prasową rozpoczął od sprawy afery korupcyjnej z udziałem trenera Janusza K. oraz pomocnika Rafała P. Jeśli zapadnie wyrok skazujący, obaj będą musieli  oddać wszystkie pieniądze, jakie od 1 stycznia 2012 zarobią w  klubie. Chodzi o sprawę z 2004 roku. Wówczas Zagłębie Lubin mierzyło się z RKS Radomsko i starsi zawodnicy od młodych zbierali jedynie podpisy zrzeczenia się premii na kupienie spotkania.
Kolejnym punktem konferencji było poinformowanie mediów o zawieszeniu w prawach zawodnika Zawiszy  Benjamina Imeha, oskarżanego przez szwagra napastnika o próbę gwałtu na jego żonie. Czarnoskóry piłkarz karierę sportową  będzie kontynuował w Kolejarzu Stróże pod opieką Przemysława Cecherza, który już kiedyś współpracował z Imehem.

Znaczną część czasu przeznaczonego na spotkanie z dziennikarzami  Radosław Osuch poświęcił kwestii  długu pozostawionego przez poprzedni zarząd spółki. Pultyn i pozostali członkowie byłego zarządu, który kierował klubem do czerwca 2011 roku twierdzili, że to zadłużenie wynosiło tylko 80 tys. złotych i Osuch o nim wiedział. -Ten dług nie ja zrobiłem i nie odpuszczę tej sprawy - grzmiał Osuch. -Dług Zawiszy do dnia 22 czerwca 2011 roku wynosi 256 tysięcy złotych, a będzie jeszcze większy - zaznaczył. -Mam poparcie obu prezydentów i wkrótce wystąpię na drogę sądową wobec wiadomych osób. –dodał. Jako przykład niegospodarności przedstawił starą fakturę na zakup specjalnych testerów dla piłkarzy. Za 10 sztuk zapłacono 19.200 zł. Na dole dokumentu widniała pieczątka i podpis Piotra Burlikowskiego. Według Osucha zakupione modele warte były ok. 200 zł za sztukę. - To stary sprzęt, który może mierzyć tylko tętno. Czegoś takiego nie używa się od 7 lat. Wydać na to prawie 20 tys. jest czymś niemożliwym - zarzucał.
- Poprzednie władze  nie zapłaciły 180 faktur, ale zadbały  o to, aby  sobie wypłacić jeszcze w czerwcu ostatnią pensję, a podobno pracowali społecznie. Według  Osucha członkowie poprzedniego zarządu zarabiali po 12 tys. złotych miesięcznie.

Nowy właściciel Zawiszy miał do końca tego tygodnia wpłacić do miejskiej kasy, zaległą drugą ratę za akcje spółki. Nie zrobił tego w terminie w grudniu, bo wówczas musiał spłacić stary dług spółki. Skarbówka zablokowała mu konto z powodu tego zadłużenia. Osuch wpłacił 211 tysięcy, ale raty w terminie nie uiścił. Ratusz wezwał go do zapłaty. Osuch wpłacił brakujące pieniądze za akcje. W wyniku negocjacji ustalono, że w ratuszu chcą zrekompensować mu kwotę zadłużenia, bo czują, że to "moralne zobowiązanie miasta". W jako sposób zostanie to zrealizowane, jeszcze nie wiadomo. Pewnym jest to, że zarówno ratuszowi, jak i właścicielowi spółki, zależy na spełnieniu celu drużyny - awansie w tym roku do ekstraklasy.

Napisz komentarz