środa, 17 listopada 2010 23:00
Podpalenie, czy zwarcie instalacji elektrycznej? Policja ustali co było przyczyną pożaru w drukarni.
Tuż po godzinie dwudziestej na posterunek Straży Pożarnej wpłynęło zgłoszenie. Z pomieszczeń magazynowych drukarni na ulicy Cmentarnej unosi się smuga dymu. Zaalarmowani strażacy szybko znaleźli się na miejscu zdarzenia. Na zapleczu jednej z dużych bydgoskich drukarni było już pełno dymu. Strażakom udało się ustalić, że pochodzi on z garażu, w którym stał samochód właściciela zakładu. Powiadomili go o zdarzeniu i poprosili o szybkie przybycie. Na szczęście ktoś szybko zareagował i pożar nie zdążył się rozprzestrzenić. Najbardziej ucierpiało auto właściciela drukarni. Nikt w zdarzeniu nie ucierpiał. Teraz policja zajmie się ustaleniem, czy było to zaprószenie ognia wynikające z wadliwej instalacji elektrycznej, czy ktoś celowo podłożył ogień.
Tekst
Agata Gryska
Zdjęcie
Radosław Sałaciński
| « poprzednia | następna » |
|---|
Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.