Tegoroczne święta Wielkanocne przebiegały na ogół spokojnie.
- Policja wyjeżdżała ponad 80 razy. Najczęściej były to typowe awantury domowe. Jest to znacznie mniej niż w normalny dzień. Do nieporozumień rodzinnych dochodziło przeważnie pod wpływem alkoholu. Na naszych drogach na szczęście nie było żadnych poważniejszych wypadków. W święta doszło do 11 kolizji. Zatrzymano 8 kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu. Nie obyło się jednak bez tragedii. Śmierć w płomieniach poniósł bezdomny zamieszkujący szałas przy ulicy Smulaskiej. Na miejscu zdarzenia kryminalni pod nadzorem prokuratora prowadzą oględziny. Ustalają przyczyny tragedii i przesłuchują świadków. Prowadzone śledztwo wyjaśni okoliczności śmierci bezdomnego. Mieliśmy również zgłoszenie o próbie wyskoczenia z okna III piętra bloku przy ulicy Modrzewiowej 2 - informuje nadkomisarz Maciej Daszkiewicz z KM Policji w Bydgoszczy.
Również Straż Pożarna uważa minione święta za mało pracowite. - Święta przebiegały na ogół spokojnie. Poza śmiertelnym wypadkiem przy ulicy Smukalskiej nie zanotowaliśmy poważniejszych zgłoszeń. Ponad 20 razy wyjeżdżaliśmy do pożarów traw - informuje straszy ogniomistrz Monika Wojciechowska z MSK PSP w Bydgoszczy.
Dla pogotowia jak co roku święta to czas zwiększonej liczby pacjentów, którzy padli ofiarą przejedzenia. - Przez dwa dni świąt nasze karetki wyjeżdżały do różnego rodzaju zgłoszeń pond 200 razy. Jest to znacznie mniej niż w latach poprzednich. Były to głównie zgłoszenia dotyczące kłopotów żołądkowych i komplikacji związanych z nadużywaniem alkoholu. Niektóre zgłoszenia dotyczyły innych dolegliwości, miedzy innymi sercowych – informuje dyspozytorka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy, Danuta Niemczyńska.
Również Straż Pożarna uważa minione święta za mało pracowite. - Święta przebiegały na ogół spokojnie. Poza śmiertelnym wypadkiem przy ulicy Smukalskiej nie zanotowaliśmy poważniejszych zgłoszeń. Ponad 20 razy wyjeżdżaliśmy do pożarów traw - informuje straszy ogniomistrz Monika Wojciechowska z MSK PSP w Bydgoszczy.
Dla pogotowia jak co roku święta to czas zwiększonej liczby pacjentów, którzy padli ofiarą przejedzenia. - Przez dwa dni świąt nasze karetki wyjeżdżały do różnego rodzaju zgłoszeń pond 200 razy. Jest to znacznie mniej niż w latach poprzednich. Były to głównie zgłoszenia dotyczące kłopotów żołądkowych i komplikacji związanych z nadużywaniem alkoholu. Niektóre zgłoszenia dotyczyły innych dolegliwości, miedzy innymi sercowych – informuje dyspozytorka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy, Danuta Niemczyńska.




