Oficer dyżurny PSP w Bydgoszczy otrzymał zgłoszenie o pożarze szopek przy ulicy Łokietka.
Mieszkańcy pobliskich budynków podejrzewają, że sprawcami pożaru mogli być klienci położonego nieopodal sklepu monopolowego. W szopkach często odbywały się pijackie libacje.
- Około godziny 15 odebraliśmy sygnał o pożarze szopek gospodarczych na posesji przy ulicy Łokietka. Istniało ryzyko, że ogień może się przerzucić na pobliskie budynki mieszkalne – informuje starszy ogniomistrz, Monika Wojciechowska z Miejskiego Stanowiska Kierowania PSP w Bydgoszczy.
Pożar był tak gwałtowny, że mieszkańcy nie zdążyli użyć przygotowanej na taką ewentualność gaśnicy. Na miejsce zostały zadysponowane trzy zastępy strażaków. Ogień udało się zdusić w ciągu 15 minut. Dogaszanie zgliszczy trwało około godziny. Spaleniu uległ zmagazynowany opał.
Mieszkańcy pobliskich budynków podejrzewają, że sprawcami pożaru mogli być klienci położonego nieopodal sklepu monopolowego. W szopkach często odbywały się pijackie libacje.
- Około godziny 15 odebraliśmy sygnał o pożarze szopek gospodarczych na posesji przy ulicy Łokietka. Istniało ryzyko, że ogień może się przerzucić na pobliskie budynki mieszkalne – informuje starszy ogniomistrz, Monika Wojciechowska z Miejskiego Stanowiska Kierowania PSP w Bydgoszczy.
Pożar był tak gwałtowny, że mieszkańcy nie zdążyli użyć przygotowanej na taką ewentualność gaśnicy. Na miejsce zostały zadysponowane trzy zastępy strażaków. Ogień udało się zdusić w ciągu 15 minut. Dogaszanie zgliszczy trwało około godziny. Spaleniu uległ zmagazynowany opał.
Tegoroczne święta były wyjątkowo spokojne. Strażacy wyjeżdżali do drobnych zdarzeń 16 razy. Były to głównie pożary śmietników i drobne stłuczki.




